logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / -

Wrażliwa na cierpienie opuszczonych

Sobota, 28 kwietnia 2018 (10:56)

Z s. Aleksandrą Leki, elżbietanką, rozmawia Małgorzata Pabis

 

Jak Siostra usłyszała o Hannie Chrzanowskiej?

– W zeszłym roku Apostolstwo Chorych, z którym wtedy luźno współpracowałam, wraz z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zorganizowało międzynarodową konferencję naukową na temat „Fides et ratio” w służbie człowiekowi choremu, czyli o spotkaniu teologii i medycyny. Jednym z prelegentów był ks. Bogusław Turek CSMA, który od 1994 r. pracuje w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, od 29 grudnia 2010 r. jako jej podsekretarz. Podczas konferencji ksiądz Turek wygłosił wykład pt. „Procedury orzekania o zaistnieniu cudu” oraz udzielił wywiadu dla czytelników miesięcznika „Apostolstwo Chorych”. Gdy przygotowywałam się do wywiadu, ksiądz dr Wojciech Bartoszek, dyrektor Apostolstwa Chorych, poprosił mnie, bym zapytała również o to, na jakim etapie znajduje się proces beatyfikacyjny polskiej pielęgniarki, Sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej. Właściwie wtedy po raz pierwszy usłyszałam to nazwisko. Chcąc dobrze przygotować się do wywiadu, zapoznałam się z jej życiorysem. 

Kilka miesięcy temu o Hannie Chrzanowskiej zrobiło się głośno, gdy został podany termin jej beatyfikacji. Z racji pracy w redakcji Apostolstwa Chorych zaczęłam śledzić to, co media piszą i mówią o Słudze Bożej. I wtedy ze zdumieniem odkryłam, że właściwie jej działalność jest współczesną wersją tego, co robiły Założycielki mojego zgromadzenia: bł. Maria Luiza Merkert, Franciszka Werner, Matylda Merkert i Klara Wolff. One także dostrzegały chorych, którzy umierali w swoich domach z powodu braku właściwej opieki medycznej i pielęgniarskiej i do takich chorych docierały z pomocą, podejmując się opieki nad nimi w ich własnych domach.

 

Co w jej dziele jest Siostrze najbliższe?

 Przede wszystkim wrażliwość na cierpienie tych, którzy są opuszczeni, zostawieni sami sobie, pozbawieni pomocy, opieki. I to, o czym wspomniałam – to samo wyczucie potrzeb ludzi chorych, które miały założycielki mojej rodziny zakonnej.

Czy dzieli się nią Siostra z innymi?

– Tak. Przede wszystkim zawodowo – udostępniając na stronie Apostolstwa Chorych wszelkie materiały na jej temat. Ale także prywatnie – w rozmowach z siostrami czy ze znajomymi. Jeszcze przed sobotnią beatyfikacją chcę opowiedzieć o niej moim współsiostrom, z którymi mieszkam w katowickim klasztorze.

Dziękuję za rozmowę.

 

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl