logo
logo

Zdjęcie: ks. Grzegorz Umiński / -

Styczniowa Polanicka Noc Fatimska

Poniedziałek, 6 stycznia 2020 (23:39)

W pierwszej tegorocznej Polanickiej Nocy Fatimskiej w tamtejszym sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej uczestniczyli licznie nie tylko mieszkańcy  tego miasta, ale i pielgrzymi z innych rejonów naszego kraju. 

Modlitwom przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej ks. bp Ignacy Dec, który jest wielkim czcicielem Matki Bożej Fatimskiej. 

Witając wszystkich uczestników styczniowej Nocy Fatimskiej, kustosz sanktuarium o. dr Zdzisław Świniarski przypomniał słowa wypowiedziane pewnego dnia w szpitalu przez cierpiącą i schorowaną prawie 10-letnią Hiacyntę do swojej kuzynki Łucji. „Już nie długo pójdę do Nieba. Ty zostaniesz tutaj, aby powiedzieć ludziom, że Bóg pragnie ustanowić na ziemi nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi Panny. Kiedy nadejdzie czas, aby to powiedzieć, nie kryj się. Mów o wszystkim, że Bóg daje nam łaskę za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, niech Ją o nie proszą. Serce Jezusa chce, aby obok Niego czczono Niepokalane Serce Maryi. Niech proszą Niepokalane Serce Maryi o pokój, który Bóg Jej powierzył. Gdybym mogła włożyć w serce ludzkie ten ogień, który plonie w głębi mojego serca i który sprawia, że kocham tak bardzo serce Jezusa i Maryi”.

Ojciec kustosz podkreślił, że słowa te są zawarte w zawołaniu Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Wskazał, że „dzisiaj w sposób szczególny chcemy przepraszać Maryję za grzechy i bluźnierstwa przeciwko Jej Bożemu macierzyństwu, kiedy jednocześnie uznaje się Ją jako Matkę człowieka”.

Rozpoczynając Eucharystię inaugurującą Noc Fatimską, ks. bp Ignacy Dec wskazał, że powinniśmy się cieszyć z faktu, iż możemy stanąć dzisiaj przy Matce Bożej Fatimskiej i Jej wynagrodzić wszystkie działania, które przeciwko Niej są podejmowane także w Polsce. – Wiemy, co się działo w miesiącach letnich ubiegłego roku w różnych miejscach naszego kraju. Ile było profanacji, bluźnierstw, wyśmiewania z Matki Bożej, także z kapłanów. I dlatego mamy za co wynagradzać, mamy za co Pana Boga przepraszać. Przy Matce jest nam zawsze dobrze, bo Ona nas wszystkich miłuje, gdy do Niej przychodzimy, gdy się do Niej tulimy jak dziatki – stwierdził ks. bp Dec.

W homilii biskup apelował, byśmy pokornie i w postawie zatroskania modlili się o to, o co prosiła Maryja, żeby była Ona bardziej znana i kochana. – Najpierw odniesiemy to do Chrystusa. Róbmy wszystko, żeby Jezus Narodzony był przez ludzi bardziej znany i kochany. I także by Maryja jako Jego Matka była przez coraz więcej ludzi znana i kochana – akcentował pasterz Kościoła świdnickiego.

Ta intencja przyświecała po Mszy św. Różańcowi wynagradzającemu i 15-minutowej medytacji.

– O sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy dowiedziałam się z „ Naszego Dziennika”. Postanowiłam przyjechać tutaj na kilka dni i uczestniczyć w styczniowej Polanickiej Nocy Fatimskiej. Cieszę się, że tu mogłam się tak serdecznie modlić pośród czcicieli Maryi w ciszy i spokoju w I sobotę miesiąca. To takie ważne nabożeństwo, a w tak niewielu kościołach jest praktykowane. Dobrze, że „Nasz Dziennik” tak szeroko je propaguje – powiedziała nam Barbara z Warszawy.

Z kolei pan Jan z parafii pw. św. Bonifacego we Wrocławiu przyjeżdża do Polanicy często, ale od kilku sobót szczególnie chce być obecny w I sobotę na Nocy Fatimskiej przy Sercu Maryi w tym szczególnym zakątku Kotliny Kłodzkiej. – Nie zawsze mi się to udaje, ale dzisiaj na początku roku jestem tu i się modlę, z czego bardzo się raduję – podkreśla w wypowiedzi dla „Naszego Dziennika”.

– Cieszę się, że sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej z figurą, która wędrowała po naszej diecezji, mamy tu tak blisko. Lubię tu przyjeżdżać i się modlić nie tylko w I soboty, choć te są szczególne. To odpowiedź na specjalne zaproszenie Maryi – powiedziała nam pani Marta z Kłodzka.

Pan Czesław z Lądka przyjeżdża tu od jakiegoś czasu. – Jestem w tym sanktuarium prawie w każdą I sobotę miesiąca. Nawet mi nie przeszkadzał dzisiaj padający śnieg i będę tu przyjeżdżał, dopóki mi Pan da siły, bo po prostu nie wyobrażam sobie w ten wieczór nie być tu, przy Matce, która nas tak bardzo prosi, abyśmy z Nią byli. Zawsze wracam stąd mocniejszy i pełen radości – stwierdza nasz rozmówca.

– Nieco  się smucę, że Opole jest trochę daleko od Polanicy, choć dla miłości nie ma odległości. Jestem tu pierwszy raz i chciałbym tu przyjeżdżać częściej. Postaram się, może mi się uda, bo atmosfera modlitwy jest tu niesamowita. Nie ma pośpiechu, jest wspólnota ducha. Widać, że ludzie tu się gromadzą przy Matce, w domu nikt się nie nudzi i nie śpieszy – stwierdza pan Leon.

W tym roku oprócz pierwszych sobót miesiąca, Nocy Fatimskich, zaplanowano okolicznościowe nabożeństwa, rekolekcje, dni skupienia. Szczegóły można znaleźć na stronie www.sanktuarium-fatimskie.pl.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl