logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Żywot Świętego Józefa

Wtorek, 6 kwietnia 2021 (13:28)

Aktualizacja: 6 kwietnia 2021 (13:35)

Święty Józef pokochał Syna Bożego „ojcowskim sercem”.

Święty Józef pokochał Syna Bożego „ojcowskim sercem”. Papież Franciszek w swoim liście z 8 grudnia 2020 r., ogłaszającym Rok św. Józefa, wskazuje na piękną tajemnicę, jak ludzkie serce może kochać Boskie Serce Jezusa. Ten Rok Józefa kieruje więc uwagę wierzących na to, co Bóg chce nam powiedzieć przez to wydarzenie. Nie może chodzić przecież tylko o to, aby teraz w kościołach częściej odmawiać Litanię do św. Józefa... Uważni na Słowo Boże wierni wiedzą, że gdy pojawia się w Ewangeliach Józef, działanie Boga jest bliskie i pełne mocy.

W marcu, w „Naszym Dzienniku” mogliśmy zapoznać się z wybranymi fragmentami monumentalnego dzieła, liczącego ponad 400 stron, pt. „Żywot świętego Józefa”, autorstwa włoskiej mistyczki. Siostra Maria Cecylia Felicyta Baij OSB urodziła się w Montefiascone 4 stycznia 1694 r. Mając 18 lat, wstąpiła do klasztoru sióstr cysterek z Viterbo, ale po dziesięciu miesiącach przeniosła się do klasztoru sióstr benedyktynek w Montefiascone. Cierpiący Chrystus chciał ją mistycznie związać ze swoją męką i w tym celu oczyszczał jej serce trudnymi próbami, przygotowując przez to do otrzymania wyjątkowych łask.

Charyzmatycznym owocem modlitw s. Cecylii są pisma, które powstały dzięki Boskiemu oświeceniu. Do najważniejszych należą: „Życie wewnętrzne Jezusa Chrystusa”, „Żywot świętego Józefa”, „Żywot św. Jana Chrzciciela” oraz „Modlitwy”. W tych pokaźnych dziełach spisuje, co zostało jej objawione, ale jednocześnie poznajemy pokorę s. Cecylii Baij w misji apostołki i posłańca Bożej miłości. Siostra Cecylia była przełożoną klasztoru przez około 20 lat i zmarła podczas pełnienia tego urzędu 6 stycznia 1766 r., mając 72 lata. Jej głębokie życie duchowe czyni ją jedną z wielkich mistyczek Kościoła w XVIII w.

Wiara w obietnice

Od 2020 r. czciciele św. Józefa mogą zapoznać się z wydanym po polsku „Żywotem świętego Józefa”, staraniem Wydawnictwa Królowa Pokoju z Krakowa. W książce znajdziemy, spisane XVIII-wiecznym stylem pisarstwa religijnego, okoliczności narodzin św. Józefa, dzieciństwa, młodości, okoliczności poznania Maryi, zaślubin, narodzin Jezusa, ucieczki do Egiptu, pobytu w Nazarecie, wzrastania Jezusa przy Józefie i Józefa przy Jezusie i Maryi oraz okoliczności śmierci w obecności Najświętszych Osób. Przy okazji opisu cnót św. Józefa otrzymujemy także wiele pouczeń moralnych.

„Nasz Józef był obdarzony głęboką wiarą; nigdy nie podawał w wątpliwość Bożych obietnic dawanych mu podczas snu za pośrednictwem Anioła. Mimo iż obietnice te nie spełniały się od razu, nigdy w nie nie zwątpił, lecz stale wierzył, że wszystko wypełni się w najbardziej doskonały sposób. Tym samym naśladował w wierze patriarchę Abrahama, zaś słowa przekazywane przez Anioła uznawał za pewne, wyczekując spełnienia otrzymanych obietnic i nigdy nie zaprzestając modlitwy do swojego Boga” – pisze mistyczka.

Zakochany w Maryi

Opis bardzo głębokiej miłości Józefa do Maryi może być inspirujący dla małżonków także na Wielki Post: „Myślał sobie, że ich wspólne rozmowy podobają się Bogu i że Ojciec poprzez owe jasne znaki daje mu wyraz swojego upodobania, które uwidaczniało się w zewnętrznym wyglądzie jego Oblubienicy. Święty cieszył się tym wszystkim i zarazem uznawał za niegodnego podobnej łaski. Nasz Józef zauważył następnie, że jego święta żona prawie zawsze chodziła pogrążona w zadumie i potrafiła nic nie jeść przez cały dzień. Święty przypuszczał, że w ten sposób chciała poruszyć Boga, aby On zesłał prędko obiecanego Mesjasza. Dlatego też i on sam starał się powstrzymywać od jedzenia, spożywając tylko znikomą ilość tego, co niezbędne. Jednakże żona zachęcała go, żeby się posilał i nie tracił sił fizycznych. Świętemu natomiast wystarczyło popatrzeć na oblubienicę, by poczuć się nasyconym, i pokornie przekonywał Ją, żeby i jemu pozwoliła na trochę postu, gdyż to, co nasycało Ją samą w rezygnacji z jedzenia, syciło również jego”.

Śmierć św. Józefa

Na końcu książki znajdziemy opis śmierci św. Józefa w obecności Jezusa i Maryi. Mistyczka pisze, że „na to słodkie zaproszenie [Jezusa] nasz Józef wyzionął ducha, wzywając najsłodszych imion Maryi i Jezusa, swojego Odkupiciela; oddał ducha w gwałtownym Akcie Miłości do ukochanego Boga”.

Dniem, w którym się to dokonało, był piątek 19 marca. Tak się składa, że w Roku św. Józefa uroczystość św. Józefa również przypada w piątek. Niech nas św. Józef przeprowadzi!

Ks. Dariusz Dąbrowski COr

Nasz Dziennik