logo
logo

Zdjęcie: twitter.com/Caritas Lublin/ -

Pandemia wyzwoliła ogromne pokłady dobra

Czwartek, 8 kwietnia 2021 (10:05)

Aktualizacja: 8 kwietnia 2021 (10:30)

Ksiądz Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska, podkreślił, że pomimo pandemii Polacy angażują się w pomoc innym w kraju i poza jego granicami.

KAI: Czym dla Caritas Polska jest obchodzenie Waszego święta w warunkach pandemii, zresztą już po raz drugi?

Ks. Marcin Iżycki: – Święto patronalne Caritas, przypadające zawsze na pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli obchodzoną tego dnia w całym Kościele Niedzielę Miłosierdzia, to szczególny dzień dla 27 tysięcy pracowników i 90 tysięcy wolontariuszy, którzy tworzą społeczność Caritas w całej Polsce. W tym roku przyświeca mu hasło „Jesteśmy wezwani do miłosierdzia”. To słowa, które są trwale zapisane w naszych sercach, podkreślające, że miłość do bliźniego powinna być drogowskazem w życiu każdego człowieka, każdego katolika.

Pandemia nie pozwala nam spotkać się licznie w swoim gronie, ale jednocześnie sprawia, że wezwanie do miłosierdzia brzmi jeszcze głośniej, jeszcze wyraźniej i trafia do większej liczby osób. To miłosierdzie, którym się dzielimy i którego doświadczamy każdego dnia, pozwoliło tylko w ostatnich miesiącach uratować zdrowie i życie tysięcy osób.

Dla nas Niedziela Miłosierdzia to okazja, żeby podziękować za tę łaskę wszystkim ludziom dobrej woli, którzy są z nami: naszym wolontariuszom, naszym darczyńcom i naszym partnerom. Z kolei w rozpoczynający się w najbliższą niedzielę Tydzień Miłosierdzia będziemy zachęcać do modlitwy, refleksji i konkretnego działania na rzecz wszystkich, którzy doświadczają i zmagają się z epidemią.

KAI: Jak może Ksiądz podsumować ostatni rok pracy Caritas Polska? Czy wszystko się udało? Czy coś – patrząc z obecnej perspektywy – można było zrobić lepiej?

– W roku 2020 nasze działania były ukierunkowane przede wszystkim na pomoc interwencyjną, której wymagała sytuacja epidemiczna. Uruchomiliśmy je niemal natychmiast – 18 marca wystartowała kampania #PomocDlaSeniora, a 26 marca kampania #WdzięczniMedykom. Pierwszą z nich zainicjowaliśmy, widząc ogromną potrzebę wsparcia osób starszych i samotnych, które nagle z powodu pandemii zostały zamknięte w domach. Była to zarówno pomoc materialna w postaci paczek żywnościowych, gotowych posiłków i środków ochronnych, czyli maseczek, rękawic i płynów do dezynfekcji, jak i niezmiernie istotna pomoc w codziennym funkcjonowaniu. Nie można zapominać bowiem, że paczki oraz posiłki przygotowywały i rozwoziły rzesze wolontariuszy i pracowników diecezjalnych Caritas.

W sumie wsparcie otrzymało ponad 32 tys. osób starszych i 7 tys. osób bezdomnych przy zaangażowaniu ponad 2,5 tys. wolontariuszy. Łączną wartość pomocy w ramach akcji #PomocDlaSeniora szacujemy na ponad 21 mln zł. To dane za ubiegły rok, ale chcę podkreślić, że pomoc tę kontynuujemy również w tym roku.

O ile pomoc dla osób starszych była realizowana w Caritas na długo przed pandemią, tak pomoc w ramach kampanii #WdzięczniMedykom organizowaliśmy niemal od zera. Tym bardziej więc cieszymy się, że udało się zrealizować jej cele, czyli przede wszystkim wsparcie materialne dla ponad 300 placówek służby zdrowia, w tym ośrodków opiekuńczo-leczniczych prowadzonych przez Caritas oraz szpitali walczących z COVID-19. W ramach kampanii przekazaliśmy sprzęt i środki ochrony o wartości ok. 11,5 mln zł, w tym 105 respiratorów do końca 2020 roku. Akcja ta jest realizowana także w tym roku – do placówek służby zdrowia pojechały kolejne respiratory i środki ochrony.

Ubiegły rok był także wyjątkowy dla najmłodszych. Pandemia uniemożliwiła naukę stacjonarną, zmuszając rodziców uczniów do zorganizowania sprzętu do pracy zdalnej. Prowadząc od lat programy wspierające dzieci i młodzież z ubogich rodzin, od razu dostrzegliśmy ogromną potrzebę zakupu sprzętu umożliwiającego naukę on-line, dlatego świetlicom i innym placówkom dla dzieci prowadzonym przez Caritas diecezjalne przekazaliśmy już blisko 400 laptopów.

KAI: Czy ten czas pokazał Wam coś, z czego nie do końca zdawaliście sobie sprawę? Czy, na przykład, ujawnił jakieś nowe potrzeby, nieznane obszary biedy itp.?

– To, co dostrzegliśmy w czasie pandemii, nie było dla nas może zaskoczeniem, ale na pewno zmusiło do mocniejszego zaangażowania. Myślę tu przede wszystkim o seniorach, którzy w czasie pandemii szczególnie wyraźnie odczuwają problem izolacji i wykluczenia, szczególnie wykluczenia technologicznego.

Postanowiliśmy więc zaprosić seniorów do wspólnoty osób aktywnych on-line. Jedną z ponad 50 takich inicjatyw jest program „Senior caritas est”, do którego włączyło się ponad 100 seniorów. Szczęśliwie grupa zawiązała się w kwietniu ubiegłego roku, więc zdążyła się poznać w czasie wspólnych zajęć i wycieczek jeszcze przed pandemią. Teraz, choć zamknięci w domach, seniorzy nadal mogą się cieszyć swoją obecnością dzięki spotkaniom on-line i odwiedzinom bloga tworzonego specjalnie dla nich. Pomoc w dołączeniu do grupy oferują cały czas pracownicy i wolontariusze Caritas.

W tym miejscu chciałbym podkreślić rolę, jaką w pomocy niesionej przez Caritas odgrywają wolontariusze. Czas pandemii dobitnie pokazał, że bez ich zaangażowania nie byłoby pomocy. To rzesza ludzi dobrej woli, którzy w tym trudnym czasie pukają do domów osób potrzebujących z posiłkiem, dobrym słowem i zwykłą pomocą w codziennych czynnościach, choćby w zakupie leków czy wypełnieniu dokumentów urzędowych.

KAI: Rok pandemii był niezwykłym poligonem dla wszystkich – większych i mniejszych – organizacji pomocowych. Zapewne też każda z organizacji czegoś mogła się nauczyć, zdobyć doświadczenie, które posłuży w przyszłości. Jak to było w przypadku Caritas Polska?

– Wyzwania rocznych zmagań ze skutkami pandemii niewątpliwie zmieniły nas wszystkich. Nie inaczej jest z Caritas. Dla nas, jako największej organizacji pomocowej w Polsce, był to czas próby, który nas jeszcze wzmocnił. Mimo piętrzących się z każdym dniem wyzwań, stanęliśmy na wysokości zadania. Zaprocentowało 30 lat doświadczenia w niesieniu pomocy, profesjonalna kadra, umiejętność zaangażowania ludzi dobrej woli oraz oczywiście Opatrzność, która nad nami czuwała.

Myślę, że kluczowa dla nas była doskonała komunikacja, choć wymuszona przez konieczność zdalnej pracy, ale równie ważne było silne poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka. Dzięki temu koronawirus nie zatrzymał nas nawet na jeden dzień. W tym trudnym momencie pokazaliśmy również, że potrafimy, jak nikt, łączyć tych, którzy chcą pomagać, z tymi, którzy pomocy potrzebują. Udowodniliśmy to, tworząc w naszych programach koalicję wielu przedsiębiorstw, instytucji publicznych oraz osób indywidualnych w służbie bliźniemu. Pomogła w tym oczywiście ogromna mobilizacja w obliczu wspólnego zagrożenia, ale jesteśmy przekonani, że ta współpraca w wielu obszarach się utrzyma i pozwoli nam jeszcze skuteczniej docierać do najbardziej potrzebujących.

KAI: A co rok pandemii powiedział o zaangażowaniu Polaków w pomoc drugiemu człowiekowi?

– Okazuje się, że są w nas ogromne pokłady dobra i ofiarności. Polacy, mimo własnych zmartwień i trudności, niosą pomoc nie tylko potrzebującym w kraju, ale także za granicą, odpowiadając na nasze apele. Jesteśmy zbudowani tym, jak wspaniale nasi rodacy wsparli nasze akcje interwencyjne, w tym zorganizowaną w sierpniu ubiegłego roku pomoc dla mieszkańców Bejrutu, który uległ częściowemu zniszczeniu w czasie wybuchu chemikaliów w dzielnicy portowej. Dzięki naszym rodakom wciąż niesiemy pomoc krajom pogrążonym w konfliktach zbrojnych i kryzysie humanitarnym, gdzie pandemia zbiera największe żniwo m.in. ze względu na brak środków ochrony i dostępu do pomocy medycznej. Dziękujemy naszym darczyńcom za wsparcie potrzebujących w Syrii, Wenezueli, Jemenie, Iraku, Strefie Gazy i w wielu innych krajach, do których Caritas Polska dociera z pomocą.

AB, KAI

NaszDziennik.pl