Ksiądz biskup zwrócił uwagę na bolesny rozdźwięk między wyznawaną wiarą a codzienną praktyką życia, zauważając, że można znać Ewangelię, głosić wartość rodziny czy wierzyć w uzdrawiającą moc wspólnej modlitwy małżeńskiej, a jednocześnie przez lata nosić w sercu urazę i nie znajdować czasu dla najbliższych. Jak dodał, dotyczy to również stosunku do życia. Uznajemy je za święte, wierzymy, że pochodzi od Boga i wiemy, że każdemu należy się godność, to w konkretnych sytuacjach, na przykład w środowiskach oddalonych od Kościoła brakuje nam odwagi i siły, by stanąć w jego obronie. Ksiądz biskup zaznaczył, że Jezus zna tę ludzką słabość i wie, że sama wiedza nie czyni człowieka wiernym.
– Można rozumieć dobro, a nie mieć serca, by za dobrem pójść. Znać Ewangelię, ale jeszcze na tyle nie być uformowanym, by Ewangelią żyć – mówił ksiądz biskup Okroj, wskazując, że właśnie dlatego w codziennych wyborach potrzebujemy pomocy Ducha Świętego.
Przypominając historię Apostołów, którzy napełnieni Duchem Pocieszycielem i Duchem Prawdy całkowicie się zmienili, biskup toruński wskazał, że z odwagą, ale i z miłością zaczęli oni głosić prawdę tym, których dotąd się bali. Jak podkreślił, podobna droga czeka każdego z nas.
W Marszu wzięli również udział pracownicy i studenci Akademii Kultury Społecznej i Medialnej.

