logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M.Pabis/ Nasz Dziennik

Bądźcie stróżami relikwii Krzyża Świętego

Niedziela, 15 września 2013 (22:12)

Byłem codziennym świadkiem Drogi Krzyżowej Jana Pawła II, jego służby, męstwa, a zarazem zawierzenia Jezusowi i Jego Matce – mówił w czasie uroczystości odpustowych w sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile ks. kard. Stanisław Dziwisz.

Dużą część homilii ks. kard. Dziwisz poświęcił Janowi Pawłowi II. Podkreślił, że służył on człowiekowi, Kościołowi i światu. Jak mówił były sekretarz Jana Pawła II, Ojciec Święty bardzo kochał sanktuarium w Mogile i kiedy mógł przybywał do niego.

– Pielgrzymował tu jako biskup, kardynał, a także jako papież. Jego duchowość pasyjna kształtowała się już od dzieciństwa, kiedy wędrował po Dróżkach na Kalwarii Zebrzydowskiej. W sanktuarium w Mogile prowadził osobisty dialog z Chrystusem, przedstawiał Mu swoje krzyże, których przecież nigdy mu nie brakowało – mówił ks. kard. Dziwisz.

Metropolita krakowski przypomniał także pobyt Ojca Świętego Jana Pawła II w Mogile w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski i przywoływał słowa błogosławionego, w których dziękował za to, że Nowa Huta została zbudowana na fundamencie Krzyża.

„Tam, gdzie stawia się Krzyż, mówi się, że dotarła tam Dobra Nowina, że rozpoczęła się tam ewangelizacja” – przywoływał słowa Papieża Polaka.

– My sami jesteśmy kolejnym ogniwem Polaków, którzy w Krzyżu Chrystusa szukają pomocy, siły i odwagi do bardziej ewangelicznego, bardziej przejrzystego, bardziej solidarnego życia – podkreślał.

Metropolita krakowski przypomniał, że już od blisko siedmiu wieków wierni przybywają do mogilskiego Krzyża, obok którego „trudno przejść obojętnie”.

– Dlaczego Jezus Chrystus stał się posłuszny swemu Ojcu i to do śmierci krzyżowej? Odpowiedzią na to pytanie jest jedno słowo: miłość – wyjaśnił.

– Patrząc na krzyż, na ukrzyżowaną Miłość, zaczyna się pojmować sposób, w jaki odniósł On zwycięstwo nad złem i śmiercią. Zwyciężył śmierć przez śmierć, cierpienie przez cierpienie, zło, pozwalając, by go przybito do krzyża, a potem zmartwychwstając. Taka jest również droga Jego uczniów – dodał.

Metropolita krakowski mówił także, że w sanktuarium w Mogile człowiek, który staje przed Cudownym Krzyżem lepiej rozumie swój los. – Do tego miejsca ludzie przynoszą od wieków swoje radości, serdeczność, ale także bezradność, ból, cierpienie, choroby, lęki. Tutaj także odnajduje się nadzieję, tutaj odnajduje się sens życia. On nam pokazuje, jak dźwigać nasze ciężary, prowadząc nas do swego Królestwa – kontynuował ks. kard. Dziwisz.  

Kończąc homilię, metropolita krakowski zwrócił się do wiernych, by zadali sobie pytanie: Co uczynili dla ukrzyżowanego Chrystusa, a co mogliby jeszcze uczynić? – Odpowiedź na to pytanie niech podsunie nam nasze nawrócone i ofiarne serce – mówił. 

Małgorzata Pabis, Mogiła

NaszDziennik.pl