logo
logo

Zdjęcie: arch/ -

Życiem świadczył o Bogu

Środa, 25 września 2013 (02:10)

W Toruniu 6 października br. zostanie otwarty proces beatyfikacyjny ks. bp. Adolfa Piotra Szelążka (1865-1950), ordynariusza diecezji łuckiej na Wołyniu i założyciela Zgromadzenia Sióstr Terezjanek.

Sesja inaugurująca proces beatyfikacyjny odbędzie się w kościele św. Jakuba w Toruniu, gdzie spoczywają doczesne szczątki ks. bp. Adolfa P. Szelążka. Mszy św. o godz. 13.00 będzie przewodniczył ks. bp Andrzej Suski, ordynariusz toruński, a po niej nastąpi zaprzysiężenie Trybunału powołanego do przeprowadzenia procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym.

– Ten niezmordowany duch i siła wewnętrzna, jaką posiadał ks. bp Adolf Piotr Szelążek, winna stać się motywem dla każdego chrześcijanina do podejmowania walki o codzienne przybliżanie dusz do zbawienia i rozszerzanie miłości Bożej w sercach braci stojących obok nas – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” s. Hiacynta Bożena Augustynowicz CST, postulatorka w procesie beatyfikacyjnym.

Wskazuje, że Sługa Boży całym swoim życiem świadczył o Bogu. – Przeżył 85 lat, a jego życie bogate było w dzieła i czyny miłosierdzia. Wciąż poświęcał się dla ludzi, dla zbawienia ich dusz – zaznacza.

Ksiądz biskup Adolf Piotr Szelążek już z domu rodzinnego wyniósł głębokie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, a modlitwa różańcowa pozostała do końca życia jego ulubioną modlitwą. Do seminarium duchownego w Płocku wstąpił jesienią 1883 r., w maju 1888 r. przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1907-1918 był związany z płockim seminarium duchownym, najpierw jako wykładowca, a później jako rektor uczelni.

Biskupem tytularnym Barki i sufraganem płockim mianował go Papież Benedykt XV w 1918 roku. Z kolei na mocy decyzji Ojca Świętego Piusa XI w 1925 r. ks. bp Szelążek został ordynariuszem nowo powstałej diecezji łuckiej na Wołyniu.

– W krytycznym momencie dziejów historii, gdy wojska sowieckie 17 września 1939 r. przekroczyły wschodnią granicę Polski i zajęły Łuck, okazał się wiernym i oddanym pasterzem swej diecezji – zwraca uwagę s. Hiacynta Bożena Augustynowicz CST.

Ksiądz biskup Szelążek mógł opuścić diecezję i wrócić do kraju, ale pozostał z wiernymi, za co został aresztowany i uwięziony. Wiele razy był przesłuchiwany. Śledztwo zakończono odczytaniem aktu oskarżenia i odesłaniem sprawy do Moskwy. W sporządzonym wówczas raporcie zaproponowany wyrok brzmiał: „Adolfa Szelążka (…) poddać najwyższemu wymiarowi kary – rozstrzelanie z konfiskatą całego osobistego mienia”.

Wyrok śmierci został jednak zamieniony na przymusową deportację. W 1946 r. po powrocie do Polski ksiądz biskup zamieszkał w zamku Bierzgłowskiego koło Torunia. Mimo podeszłego wieku i ciężkiego stanu zdrowia był gotowy natychmiast powrócić do Łucka. Zmarł 9 lutego 1950 roku.

Małgorzata Pabis

Aktualizacja 25 września 2013 (02:10)

Nasz Dziennik