logo
logo

Zdjęcie: M. Austyn/ Nasz Dziennik

Stańmy w prawdzie

Poniedziałek, 9 czerwca 2014 (02:00)

Aktualizacja: Poniedziałek, 9 czerwca 2014 (15:51)

Warszawiacy, sprzątnijcie ten symbol sodomskich grzechów sprzed kościoła Zbawiciela. Nie zasłaniajcie grzeszną tęczą kościoła, który jest domem naszego Zbawiciela – apelował na Jasnej Górze ks. bp Józef Zawitkowski.

Trzeba stanąć w prawdzie swojego sumienia, a Bóg, nawet z wyschniętej kości tego narodu, wskrzesi sobie naród doskonały. Tak do gorliwej modlitwy różańcowej i szerzenia kultu Maryi zachęcał w sobotę ks. bp Józef Zawitkowski z Łowicza uczestników 2. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Żywego Różańca na Jasną Górę.

– Miną rozbiory, zabory, okupacje, przeminą partie, orientacje, rewolucje genderowe, kulturowe. Ona tu jest Królową, Zwycięską Hetmanką. Tylko weźcie do ręki z ufnością koronkę różańca, bądźcie założycielami nowych kółek. Nie musi być 20 osób, wystarczą 4 – wzywał.

Apelu biskupa wysłuchało ok. 20 tys. pielgrzymów, którzy na Jasnej Górze potwierdzili swoje oddanie Matce Bożej i włączyli się w Wielką Nowennę Fatimską.

Ksiądz biskup odniósł się też do bieżących wydarzeń społecznych i przestrzegał przed zagrożeniami, jakie niosą ze sobą źle pojmowane wolność i demokracja.

– U babci na kredencji stała figurka Matki Boskiej, a na Jej rączkach wisiały nasze różańce. U Jej stóp leżały nasze książeczki. Bo myśmy w październiku codziennie na kolanach wszyscy głośno mówili Różańce. A w maju przy kapliczkach, przy krzyżu śpiewaliśmy Litanię Loretańską do Matki Bożej – wspominał ksiądz biskup.

Dziś wiele się zmieniło, a tematy najważniejsze, jak dążenie do świętości, przysłaniają nam sprawy błahe.

– U nas telewizor gra do końca. Ludzie padają jak ćmy. Nie mówią sobie „dobranoc”. Mama nie czyni dzieciom krzyżyka. Mają sny koszmarne. Taka ta nasza demokracja – mówił.

Za św. Janem Pawłem II i Sługą Bożym ks. kard. Augustem Hlondem ks. bp Zawitkowski wskazywał, że nadzieją jest Różaniec, bo ta modlitwa może odmienić losy świata. – Teraz wy, ludzie różańcowi, będziecie świadkami aż po krańce ziemi. Opaszcie świat Różańcem. Przecież to modlitwa zwycięstwa – apelował.

Jak zaznaczył, świat obrał złą drogę. – Zrobiliście sobie golema i składacie mu ofiary z własnego ciała. Coś ty zrobił, Conchita? Nie poprawiaj Pana Boga, który stworzył nas tak pięknie na swój obraz i na swoje podobieństwo. Posłanki, nie straszcie mi dzieci! I wy chcecie prawa stanowić? Kto cię tak oszpecił, dziecko? Chodź, wyspowiadam cię. Ludzie homo, wy ani grzeszyć normalnie nie potraficie, ani kochać nie potraficie. Dlatego przykro mi oglądać ciebie w telewizji. Ani godności, ani wstydu już nie masz – mówił ks. bp Zawitkowski.

Nawoływał też, by nie poddawać się niewoli grzechu, ale umiejętnie się przeciwstawiać złu. – Warszawiacy, sprzątnijcie mi ten symbol sodomskich grzechów sprzed kościoła Zbawiciela! Już jedni zasłaniali ten kościół placem bolszewickiej konstytucji. Diabli to wszystko wzięli. Nie zasłaniajcie grzeszną tęczą kościoła, który jest domem naszego Zbawiciela – mówił ks. bp Zawitkowski. Warto przypomnieć, że na placu Zbawiciela miał stanąć pomnik Najświętszego Serca Chrystusa Króla.

Ksiądz biskup Józef Zawitkowski przestrzegał w sobotę na Jasnej Górze, że nie można tylko czekać na zwycięstwa Maryi, ale trzeba paść na kolana i modlić się gorliwie. – Wolność trzeba Różańcem zdobywać i ciągle jej Różańcem bronić. Wolność krzyżami się mierzy – mówił.


Homilię ks. bp. Józefa Zawitkowskiego wydrukujemy w jutrzejszym numerze „Naszego Dziennika”

Marcin Austyn, Jasna Góra

Nasz Dziennik