logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: ROBIN UTRECHT/ PAP/EPA

Prawnik Asii Bibi przybył do Holandii

Poniedziałek, 5 listopada 2018 (21:41)

Pakistański prawnik uniewinnionej w zeszłym tygodniu Asii Bibi, chrześcijanki skazanej w Pakistanie na śmierć za rzekome bluźnierstwo, przybył do Holandii. 

Holenderska fundacja Pomoc Prześladowanym Chrześcijanom (HVC) podała, że Mulookowi, który pomagał w uchyleniu wyroku śmierci ciążącego od 2010 roku nad Asią Bibi, groził rozjuszony tłum, domagający się śmierci sędziów występujących w tej sprawie. Według HVC Mulook, który w sobotę przyjechał do Holandii, bał się, że on sam też może stać się ofiarą żądnych krwi muzułmanów. Zanim doszło do uchylenia zarzutów przez SN, zamordowano dwóch pakistańskich polityków, którzy usiłowali pomóc Asii Bibi.

Mulook wyjaśnił na konferencji prasowej w Hadze, że do wyjazdu z kraju wezwał go miejscowy pakistański personel ONZ.

– Wsadzono mnie na siłę do samolotu – powiedział dziennikarzom. – Miałbym się o wiele lepiej, gdybym był w tym samym miejscu, co ona. Ale wszyscy tłumaczyli, że jestem pierwszy na celowniku – dodał. Jak powiedział, nie wie, czy Asię Bibi już wypuszczono z więzienia ani czy będzie chciała ubiegać się o azyl. Mówił, że nie informowano go o tym ze względów bezpieczeństwa. – Podkreślałem, że nie wyjadę z kraju, dopóki Asia nie wyjdzie z więzienia – zaznaczył.

HVC, które pokryło również wydatki na obronę Bibi, w oświadczeniu wyjaśniło, że Malook opuścił Pakistan w piątek, ponieważ pozostawanie tam było dla niego „zbyt niebezpieczne”.

Decyzja SN wywołała w głównych miastach Pakistanu gwałtowne protesty. Tysiące islamistów z Tehreek-e-Labbaik (TLP) wyległy na ulice, domagając się wykonania wyroku śmierci. Muzułmanie ostrzegli, że nasilą protesty, jeśli Asia Bibi otrzyma zgodę na opuszczenie kraju.

Rząd premiera Imrana Khana dał do zrozumienia, że nie zezwoli na wyjazd Bibi. Ugoda rządu z TLP przewiduje, że władze w zamian za zakończenie protestów rozpoczną procedurę uniemożliwiającą wyjazd Bibi i jej rodziny. Rząd nie będzie również sprzeciwiał się próbom rewizji decyzji SN na drodze prawnej.

W holenderskim parlamencie kilka partii deklarowało, że poprze decyzję o udzieleniu Bibi schronienia, gdyby zdecydowała się na przyjazd do Holandii.

Według Mulooka, azyl dla Bibi i jej rodziny oraz dla jego własnej oferowały Włochy, ale propozycja nie została bezpośrednio przyjęta, ponieważ personel ONZ mówił, że musi to przygotować.

W sobotę mąż Asii Bibi wystąpił o azyl dla całej rodziny do Wielkiej Brytanii, USA lub Kanady. Twierdzi, że pozostawanie w Pakistanie grozi im utratą życia. 

Pakistańskie prawo zakazujące bluźnierstwa ustanowiono jeszcze w czasach brytyjskiej kolonizacji, aby zapobiec zamieszkom na tle religijnym. Jednak w latach 80. zaczęto nadużywać tego prawa. 

Chrześcijanie stanowią 1,6 proc. 200-milionowej ludności Pakistanu i od dawna padają ofiarą fałszywych oskarżeń o bluźnierstwo. Podkreślają, że są praktycznie bezbronni wobec wysuwanych wobec nich zarzutów i że w wielu wypadkach oskarżenia służą muzułmanom w załatwianiu osobistych porachunków. 

RP, PAP

Aktualizacja 6 listopada 2018 (08:14)

NaszDziennik.pl