logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Módlmy się za prześladowanych

Poniedziałek, 20 stycznia 2014 (18:09)

O krwawym roku prześladowań kapłanów pisałem już na początku listopada ubiegłego roku (tutaj), jednak to nie był jeszcze koniec 2013 roku. Od tego czasu przybyły niestety cztery kolejne ofiary zabite na służbie Jezusowi i Jego Kościołowi.

W 2013 roku zamordowano na całym świecie 22 misjonarzy, co oznacza, że liczba zabitych podwoiła się w porównaniu z 2012 rokiem. Na liście krajów, gdzie doszło do morderstw kapłanów, znajdują się także Stany Zjednoczone. W nocy z 31 grudnia 2013 na 1 stycznia 2014 roku zginął ksiądz Eric Freed, który pełnił posługę duszpasterską w Eureka, w stanie Kalifornia. Śledztwo w sprawie zabójstwa kapłana trwa.

Jednak to po raz piąty z rzędu Ameryka Łacińska jest tym kontynentem, gdzie zginęło najwięcej duchownych. Krajami zasługującymi na szczególną uwagę na tym obszarze są Kolumbia i Meksyk.

W 2013 zamordowano 19 kapłanów, jedną siostrę zakonną i dwie osoby świeckie. Agencja Fides nie stosuje terminu „męczennicy”, ponieważ ich zasługi muszą dopiero zostać ustalone przez Kościół. Procesy beatyfikacyjne są długotrwałe i wymagają poważnej dokumentacji w prowadzonym toku postępowania.

W 2013 roku rozpoczął się natomiast proces beatyfikacyjny sześciu zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Ubogich z Bergamo, które zmarły na wskutek zarażenia się wirusem gorączki krwotocznej w Kongo w 1995 roku. Kandydatki na ołtarze są określane jako: „męczennice miłości”, gdyż nie opuściły zarażonej wirusem ludności i udzielały opieki medycznej chorym ludziom.

Niedawno zakończył się proces beatyfikacyjny Luisy Mistrali Guidotti, która była członkiem kobiecego związku misjonarzy medycznych. Luisa zginęła w 1979 roku w Rodezji (aktualnie Zimbabwe), towarzysząc pewnej kobiecie w ciąży w drodze do szpitala.

Ruszył także proces beatyfikacyjny księdza Mario Vergara z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych (PIME) i świeckiego katechisty Isidore Ngeri Ko Lat, którzy zostali zamordowani z powodu wiary w Birmie w 1950 roku.

W ubiegłym roku, 25 kwietnia, został beatyfikowany ksiądz Pino Puglisi, kapłan zamordowany przez sycylijską mafię.

Należy pamiętać o tych, którzy wciąż przebywają w rękach bandytów. Wielki niepokój budzi los wielu duszpasterzy, którzy zostali porwani lub zaginęli i nie ma żadnych wieści na temat ich losu.

Przykładem tego są trzej augustianie z Kongo, którzy zostali porwani w północnym Kivu (Demokratyczna Republika Konga) w październiku 2012 roku i ślad po nich zaginął.

W Kolumbii zaginął kapłan i od wielu miesięcy nie ma o nim żadnych informacji. Od trzech lat trwa krwawy konflikt w Syrii, który nie oszczędza chrześcijan. Nadal pozostaje nieznany los jezuity, ojca Paula Dall’Oglio.

Trzeba pamiętać, że lista sporządzana co roku przez agencję informacyjną Fides jest w gruncie rzeczy prowizoryczna. Imion i nazwisk jest o wiele więcej, o wszystkich tych, którzy cierpią ucisk, nigdy się nie dowiemy.

Jaki będzie rok 2014? W Meksyku, miejscu obok Kolumbii, gdzie życie księży jest w stałym niebezpieczeństwie, zakatowano na śmierć księdza w mieście Ciudad Victoria, o czym poinformował ostatnio gazetę „Milenio” ks. biskup Antionio González Sánchez. Jednego z jego księży uprowadzono pod koniec roku, a kolejny został dotkliwie pobity, na szczęście wraca do zdrowia. Są też pozytywne wiadomości, w ostatnim czasie ksiądz Georges Vandenbeusch, francuski kapłan został uwolniony z rąk Al-Kaidy po tym, jak został porwany ze swojej plebanii w Nguetchewe w Kamerunie.

Myślę, że także od nas, od naszej modlitwy zależy to, w którym kierunku przetaczać się będzie front walki zła z Kościołem, czy będzie to kierunek uwalniania porwanych, czy ich zabijania. Jako zaangażowani chrześcijanie mamy obowiązek pamiętać o cierpiącym Ciele Chrystusa.

Papież Franciszek podczas modlitwy „Anioł Pański” 17 listopada 2013 roku powiedział:

„Pomyślmy o wielu naszych braciach i siostrach, którzy cierpią prześladowania z powodu wyznawanej wiary. Jest ich wielu. Być może jest ich teraz więcej niż w minionych stuleciach. Jezus jest z nimi. My także jesteśmy z nimi zjednoczeni w naszych modlitwach i miłości. Podziwiamy ich odwagę i świadectwo wiary. Oni są naszymi braćmi i siostrami, którzy cierpią w wielu miejscach na świecie za wierność Jezusowi Chrystusowi”.

Dr Tomasz M. Korczyński

NaszDziennik.pl