logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Niech Boże Ciało umacnia wiarę Kościoła

Niedziela, 3 czerwca 2018 (12:46)

Do umocnienia pobożności eucharystycznej zachęcił Papież w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Ojciec Święty odniósł się do obchodzonego dziś we Włoszech, a także w niektórych innych krajach uroczystości Bożego Ciała.

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Dzisiaj w wielu krajach, w tym we Włoszech obchodzona jest uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, lub zgodnie z najbardziej znanym wyrażeniem łacińskim, uroczystości Bożego Ciała. Ewangelia prowadzi nas z powrotem do słów Jezusa wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy spożywanej wraz z uczniami: „Bierzcie, to jest Ciało moje [...] To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14,22.24). Właśnie na mocy tego testamentu miłości wspólnota chrześcijańska gromadzi się w każdą niedzielę i każdego dnia wokół Eucharystii - sakramentu odkupieńczej ofiary Chrystusa. A zauroczeni Jego rzeczywistą obecnością chrześcijanie adorują i kontemplują Go przez pokorny znak chleba, który stał się Jego Ciałem.

Za każdym razem, gdy celebrujemy Eucharystię przez ten sakrament, taki skromny, a zarazem uroczysty, doświadczamy Nowego Przymierza, które w pełni urzeczywistnia komunię między Bogiem a nami. A jako uczestnicy tego przymierza, choć mali i ubodzy, współpracujemy w budowaniu historii tak jak tego chce Bóg. Dlatego każda celebracja eucharystyczna, stanowiąc akt publicznego kultu Boga, odnosi do życia i konkretnych wydarzeń naszej egzystencji. Karmiąc się Ciałem i Krwią Chrystusa upodabniamy się do Niego, przyjmujemy w sobie Jego miłość, nie po to, aby trzymać ją zazdrośnie dla siebie, ale dzielić się nią z innymi. Ta logika wpisana jest w Eucharystię. Otrzymujemy Jego miłość i dzielimy ją z innymi. Taka jest jej logika! Kontemplujemy w niej bowiem Jezusa – chleb łamany i ofiarowany, krew przelaną dla naszego zbawienia. Jest to obecność, która jak ogień spala w nas postawy egoistyczne, oczyszcza nas ze skłonności, by dawać tylko wtedy, gdy otrzymaliśmy, i rozpala pragnienie, abyśmy i my w jedności z Jezusem stali się chlebem łamanym i krwią przelaną dla braci.

Dlatego uroczystość Bożego Ciała jest tajemnicą zauroczenia Chrystusem i przekształcenia w Niego. Jest też szkołą konkretnej miłości, cierpliwej i ofiarnej, jak Jezusa na krzyżu. Uczy nas stawania się bardziej gościnnymi i dyspozycyjnymi wobec osób poszukujących zrozumienia, pomocy, dodania otuchy, a które są usunięte na margines i samotne. Obecność Jezusa żyjącego w Eucharystii jest jak brama, brama otwarta między świątynią a drogą, między wiarą a historią, między miastem Boga a miastem człowieka.

Wyrazem ludowej pobożności eucharystycznej są procesje z Najświętszym Sakramentem. Odbywają się one dzisiaj w wielu miastach i miasteczkach. Są wymownym znakiem, że Jezus, który umarł i zmartwychwstał, nadal przemierza drogi świata, dołącza do nas i poprowadzi nasze pielgrzymowanie: karmi naszą wiarę, nadzieję i miłość; pociesza w przeżywanych próbach; wspiera zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju. Również tego wieczoru, w Ostii - jak to uczynił błogosławiony Paweł VI 50 lat temu - odprawię Mszę św., po której nastąpi procesja z Najświętszym Sakramentem. Zapraszam wszystkich do uczestnictwa, także duchowego, za pośrednictwem radia i telewizji.

Niech Matka Boża towarzyszy nam tego dnia.

RP, KAI

Aktualizacja 3 czerwca 2018 (19:02)

NaszDziennik.pl