logo
logo

Sakramenty

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Komunia Święta nie dla protestantów

Środa, 6 czerwca 2018 (03:44)

Stolica Apostolska nie zaakceptowała niemieckich wytycznych w sprawie przyjmowania Komunii Świętej przez niekatolickich współmałżonków. Specjalny list w tej sprawie do przewodniczącego Episkopatu Niemiec wystosował prefekt Kongregacji Nauki Wiary ks. abp Luis Ladaria.

W dokumencie skierowanym do ks. kard. Reinharda Marxa zwrócona została uwaga, że przygotowane przez niemieckich biskupów wytyczne dotyczące tego, aby protestant, współmałżonek katolika, mógł przyjmować Eucharystię w Kościele katolickim, „rodzi szereg problemów o dużym znaczeniu”. Prefekt Kongregacji Nauki Wiary – za zgodą Papieża Franciszka – wskazał, że niemiecki „dokument nie jest na tyle dojrzały, by nadawał się do opublikowania”.

„Kwestia przystępowania do Komunii Świętej chrześcijan ewangelików w małżeństwach międzywyznaniowych jest problemem, który dotyka wiary Kościoła i ma znaczenie dla Kościoła powszechnego” – tłumaczy w liście ks. abp Luis Ladaria, kardynał nominat. Zwraca uwagę, że ta kwestia dotyczy też prawa Kościoła, w tym interpretacji zwłaszcza kanonu 844 Kodeksu Prawa Kanonicznego. Zapowiada, że „kompetentne dykasterie Stolicy Apostolskiej otrzymały już zadanie wypracowania odpowiednich wyjaśnień tych kwestii na poziomie Kościoła powszechnego”.

Przyjęcie Komunii Świętej przez protestanta w Kościele katolickim jest możliwe jedynie w przypadkach określonych właśnie we wspomnianym kan. 844. – Jego czwarty paragraf wyraźnie mówi, że do takiej sytuacji może dojść jedynie w niebezpieczeństwie śmierci lub w sytuacji innej poważnej konieczności uznanej przez biskupa diecezjalnego lub Konferencję Episkopatu, gdy protestant nie może udać się do szafarza swojej wspólnoty i jeśli odnośnie do Eucharystii wyrazi wiarę katolicką – przypomina w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” kanonista ks. prof. dr hab. Wojciech Góralski. – W Niemczech wspólnota protestancka jest bardzo liczna, nie ma zatem żadnych przeszkód z dostępem do jej szafarzy. Zatem ten ewentualny argument duszpasterski nie ma żadnego uzasadnienia w przypadku Niemiec – tłumaczy.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik