logo
logo

Zdjęcie: episkopat.pl/ -

Światły i pokorny Sługa Kościoła

Piątek, 8 stycznia 2021 (16:21)

Odejście do Domu Ojca 85-letniego ks. bp. Antoniego Stankiewicza napełniło wszystkich, którzy go bliżej znali, głębokim smutkiem.

Oto zabrakło pośród żyjących prawego człowieka, gorliwego kapłana (piastującego następnie godność biskupią), jednego z najwybitniejszych współczesnych kanonistów, profesora uczelni rzymskich, cenionego sędziego, a w l. 2004-2012 dziekana Trybunału Roty Rzymskiej, pełniącego także inne, odpowiedzialne funkcje w Kurii Rzymskiej.

Urodzony w Ziemi Wileńskiej, od 1958 r. kapłan diecezji gorzowskiej, absolwent KUL, od 1967 r. „zadomowiony” w Wiecznym Mieście, gdzie kontynuował swoje studia, dał się poznać, a miałem zaszczyt być jego bliskim kolegą, jako kapłan niezwykle skromny, pogodny, pracowity, zdyscyplinowany, pełen dobroci, zawsze uśmiechnięty. Mieszkając w Papieskim Instytucie Polskim systematycznie pogłębiał swoją formację duchową świecąc nam, swoim kolegom, przykładem pobożności i gorliwości. Czymś znamiennym było i to, że swoje wielorakie dalsze studia (był już doktorem prawa kanonicznego) doskonale potrafił łączyć z pasjami sportowymi: pływaniem i ping-pongiem. Nie zapomnę też częstych spacerów z Antonio odbywanych wzdłuż Tybru: jak wiele można się było od niego nauczyć.

Życiowym powołaniem (nie licząc kapłańskiego) późniejszego dziekana Roty Rzymskiej było zgłębianie tajników prawa kanonicznego, w szczególności prawa małżeńskiego. To właśnie ten obszar wiedzy stał się jego prawdziwą pasją. Legitymując się tytułem adwokata Roty Rzymskiej uzyskanym w 1970 r., oddał się bez reszty posłudze sądowniczej w wymienionym Trybunale Apostolskim. Po kilku latach pracy kancelaryjnej, w 1978 r. został mianowany przez Pawła VI prałatem-audytorem (sędzią) Roty Rzymskiej, a 26 lat później z rąk Jana Pawła II otrzymał zaszczytną nominację na urząd dziekana tejże Roty. Redagowane przez niego wyroki w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa (ponad 260), niejednokrotnie precedensowe, z roku na rok zyskiwały coraz większe uznanie. Przebija z nich głęboka wiedza kanonistyczna, ale także oryginalność postrzegania określonych wątków tematycznych, szczególnie w obszarze kanonicznej zgody małżeńskiej. O walorze tych orzeczeń świadczy imponująca liczba ich cytowań w wyrokach redagowanych przez innych audytorów rotalnych.

Nie sposób nie wspomnieć o pionierskich publikacjach księdza, a następnie biskupa Antoniego. Cechuje je nie tylko wyjątkowa erudycja, lecz również moc sprawcza w lansowaniu nowych rozwiązań doktrynalnych. I w tym zakresie autorytet znakomitego Kanonisty dał o sobie znać w powoływaniu jego prac przez innych uznawanych autorów.

Gdy 28 maja 2007 r. ks. bp Antoni otrzymywał doktorat honoris causa UKSW, wygłaszający laudację stanął przed trudnym zadaniem. Ukazanie bowiem jego zasług dla Kościoła, sądownictwa kościelnego i rozwoju nauk prawnych wymagało nie lada umiejętności.

Biskupie Antoni, światły i pokorny sługo Kościoła, odpoczywaj w pokoju.

ks. Wojciech Góralski

NaszDziennik.pl