logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Franciszek o słowach

Piątek, 15 stycznia 2021 (14:36)

Aktualizacja: 15 stycznia 2021 (14:36)

Wypowiadane przez nas słowa mogą być pocałunkiem, gestem czułości, lekarstwem, ale mogą stać się też nożem, szpadą czy śmiercionośną amunicją.

Franciszek pisze o tym we wstępie do książki „Nie obmawiać innych” („Non sparlare degli altri”), która jest swoistym wademekum użycia słowa, opracowanym na podstawie papieskiego nauczania.

Za Matką Teresą z Kalkuty Papież przypomina, że wszystko zaczyna się od ciszy, która prowadzi nas do czynienia miłosierdzia wobec innych. – Papież wskazuje na wagę słów, ponieważ mogą one dać życie, ale i zabijać – powiedział Radiu Watykańskiemu autor książki br. Emiliano Antenucci. Jest on kapucynem i rektorem powołanego przez Franciszka sanktuarium Matki Bożej Milczącej w Avezzano.

– Wspaniałym darem jest przedmowa napisana przez Papieża. Obmowa, plotka, jak tłumaczy Franciszek, jest z punktu widzenia teologii, ale i Dekalogu gestem szkodzącym wizerunkowi piękna, które jest w każdym z nas. Kiedy plotkujemy, popełniamy czyn podobny do morderstwa, ponieważ – jak przypomina nam Papież – nie zabija się tylko bronią, ale można zabić również językiem. Musimy zdać sobie sprawę, że dzisiaj „plotkowanie” jest sportem światowym, uprawianym we wszystkich środowiskach, także w Kościele. Bomby, o których mówi Papież, to obmowa, plotki i kalumnie, dlatego ważne jest – jak pisze Ojciec Święty – aby Dziewica Milczenia nauczyła nas właściwego posługiwania się językiem. Myślę szczególnie o tych, którzy pracują w dziedzinie komunikacji, ponieważ właśnie ich słowa mogą dawać życie lub śmierć, słowa mogą być murami lub mostami, gestami czułości lub śmiercionośnymi nabojami – powiedział papieskiej rozgłośni br. Antenucci.

Książka „Non sparlare degli altri” ukazała się nakładem włoskiego wydawnictwa Effatà Editrice.

JG, KAI

NaszDziennik.pl