logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

Chrześcijanin głosi pokój Chrystusa

Sobota, 15 czerwca 2013 (19:15)

Aktualizacja: Czwartek, 1 sierpnia 2013 (11:21)

Życie chrześcijańskie nie jest „trwaniem w pokoju aż do nieba”, ale wyjściem do świata, aby głosić, że Jezus „stał się grzechem”, aby pojednać ludzi z Ojcem – stwierdził Papież podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Domu św. Marty.

Jak informuje Katolicka Agencja Informacyjna, Eucharystię wraz z Ojcem Świętym sprawowali między innymi ksiądz kardynał Joseph Zen Ze-kiun, emerytowany ksiądz biskup Hong Kongu, nuncjusz apostolski ks. abp Justo Mullor García oraz biskupi Luc Van Looy z Gandawy, w Belgii, emerytowany biskup pomocniczy Rzymu Enzo Dieci, a także Antonio Santarsiero z Huacho w Peru.

Życie chrześcijańskie nie jest przebywaniem w jakimś zakątku, aby utorować sobie drogę, która wygodnie doprowadzi do nieba, ale jest dynamizmem, pobudzającym, by trwać na drodze i głosić, że Chrystus pojednał nas z Bogiem, stając się dla nas grzechem – powiedział Papież.

Ojciec Święty Franciszek skoncentrował się na pierwszym dzisiejszym czytaniu liturgicznym (2 Kor 5,14-21), gdzie św. Paweł w kilku zdaniach pięciokrotnie powtórzył słowo „pojednanie”. Papież zauważył, że Apostoł Narodów na przemian używa „siły” – zachęcając i „czułości”, niemal na kolanach wypowiadając: „W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem”.

– Co to jest pojednanie? Czy wziąć jednego z tej strony, drugiego i z innej, i sprawić, aby byli zjednoczeni? Nie, choć jest to jakaś część pojednania. Prawdziwe pojednanie polega na tym, że Bóg w Chrystusie wziął na siebie nasze grzechy i stał się dla nas grzechem. A kiedy na przykład idziemy do spowiedzi, nie chodzi o to, że wypowiadamy grzech, a Bóg nam przebacza. Nie, to nie to! Znajdujemy Jezusa Chrystusa i mówimy mu: „To jest Twoje i po raz kolejny czynię Ciebie grzechem”. Jemu się to podoba, bo to jego misja: uczynić siebie grzechem dla nas, aby nas wyzwolić – stwierdził Papież.

Ojciec Święty wskazał, że to właśnie jest piękno i „zgorszenie”, jakiego dokonał Pan Jezus. Jest to także tajemnica, z której św. Paweł czerpał zapał, nakłaniający go, by iść w świat i głosić wszystkim miłość Boga, który wydał swojego Syna na śmierć za mnie – zauważył Papież.

– Ale filozofowie mówią, że pokój wypływa z ładu: wszystko uporządkowane, wszystko spokojne... To nie jest pokój chrześcijański! Pokój chrześcijański jest niespokojny, idący naprzód, aby nieść to orędzie pojednania. Pokój chrześcijański pobudza nas, by iść naprzód. Jest to początek, zarzewie gorliwości apostolskiej – zaznaczył Ojciec Święty.

MM

NaszDziennik.pl