logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Nieśmy wiarę poprzez świadectwo

Wtorek, 2 lipca 2013 (02:00)

Z JEm. ks. kard. Tarcisio Bertonem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, rozmawia o. Zdzisław Klafka CSsR.

Eminencjo, wspominając posługę u boku Benedykta XVI, Papieża Emeryta, czy mógłby nam Eminencja powiedzieć, jakie szczególne dziedzictwo pozostawił Papież Benedykt XVI Kościołowi i całej ludzkości?

– Bardzo się cieszę, że mogę przemawiać w waszej telewizji i w waszym radiu, które – jak dobrze wiecie – bardzo cenię już od dawna. Pragnę podkreślić, właśnie dla was, którzy jesteście tak zjednoczeni z Papieżem, z Następcą św. Piotra, że dziedzictwo, które nam pozostawił Ojciec Święty Benedykt XVI w ciągu ośmiu lat pontyfikatu, jest niezwykle bogate w wielu aspektach: pod względem teologicznym, antropologicznym, duchowym, a także jurydycznym, dotyczącym zarządzania. Jednak szczególnie godne podkreślenia wydaje mi się to, że Benedykt XVI w pełni zrealizował posłanie, które Jezus przekazał Piotrowi, by umacniać braci w wierze. Nauczał Kościół wiary oświeconej, wiary będącej w dialogu z rozumem, wiary przeżywanej z radością, we wspólnocie i mocnej nadziei, nacechowanej głęboką duchowością. Dał ludzkości świadectwo o pełni Osoby bosko-ludzkiej, Jezusa Chrystusa Zbawiciela, w którym znajduje wyraz prawdziwe, wielkie i najwyższe dobro każdej ludzkiej osoby. Dziedzictwo, jakie nam pozostawił, zawarte jest w wielu książkach, zwłaszcza w trylogii „Jezus z Nazaretu”, której lekturę nadal polecam. Jednak elementem najważniejszym, najbardziej wymownym, który nadal pisze swoim życiem, w całkowitym poświęceniu samego siebie modlitwie wstawienniczej za Kościół powszechny i całą ludzkość, jest świętość, która jest najwyższym i ostatecznym wyrazem bycia naprawdę chrześcijaninem.

Pod przewodem Papieża Franciszka kontynuujemy przeżywanie Roku Wiary. Dlaczego tak ważne jest zaproszenie, jakie skierował do nas Benedykt XVI w motu proprio Porta fidei, abyśmy „przypomnieli sobie historię naszej wiary”?

– Chciałbym przypomnieć tylko jedną myśl, która wydaje mi się kluczowa w nauczaniu Benedykta XVI: „Dzisiaj, gdy na rozległych obszarach ziemi istnieje zagrożenie, że wiara zgaśnie jak płomień, który nie jest już podsycany, najważniejszym priorytetem jest uobecnianie Boga w świecie i otwieranie ludziom dostępu do Boga. Nie do jakiegokolwiek boga, ale tego Boga, który mówił na Synaju; do tego Boga, którego oblicze rozpoznajemy w miłości, która daje się do końca (por. J 13, 1) – w Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Prawdziwym problemem w obecnej chwili dziejowej jest to, że Bóg znika z horyzontu ludzi oraz że wraz z gaśnięciem pochodzącego od Boga światła ludzkość traci orientację, a niszczące skutki tego procesu coraz bardziej stają się widoczne”. Ludzkość traci sens życia, sens wspólnoty. Ogłoszenie Roku Wiary ma w tym względzie uwrażliwić świadomość całego Kościoła i pobudzić ludzi wierzących do wzajemnej współpracy, aby dar wiary skutecznie zaowocował pośród całej ludzkości. Ojciec Święty Franciszek wziął w swoje ręce cugle tego uniwersalnego ruchu świadectwa, zarówno poprzez ofiarowanie osobistego nadzwyczajnego przykładu, jak również przez skierowanie do wszystkich naglącego zaproszenia, aby przypominali o Bogu wciąż obecnym, aby mieli wzrok skupiony na Jezusie, aby rozpoznawali Jezusa w każdym człowieku, a szczególnie w potrzebujących braciach.

Papież Benedykt XVI był wielkim promotorem dialogu ze światem współczesnym, głosił, że „pokój buduje się wciąż na nowo przez ochronę człowieka i jego praw podstawowych”. Czy zdaniem Eminencji jest możliwe, aby ludzkość kiedyś zaakceptowała tę prawdę jako obiektywną i podzielaną przez wszystkich, że to właśnie zapominanie o Bogu, a nie Jego uwielbienie, rodzi przemoc?

– Jest to możliwe, o ile każdy wierzący będzie świadkiem tej obiektywnej prawdy w swoim środowisku życia. Na tej podstawie buduje się fundamenty pokoju. Każde pokolenie w swojej epoce ponosi za to odpowiedzialność. Pokój nie jest rzeczywistością, którą posiada się raz na zawsze. Pokój jest rzeczywistością, którą trzeba zdobywać, powiedziałbym, chwila po chwili, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję. Działanie na rzecz człowieka i jego podstawowych praw jest nieustannym zdobywaniem. Człowiek wierzący, chrześcijanin, ma świadomość, że integralną częścią jego powinności społecznych jest to, aby przyznawać Bogu należne Mu miejsce, i to – rzekłbym – w pierwszym rzędzie w społeczeństwie, bo Bóg kocha każde swoje stworzenie.

Eminencja, szczególnie jako sekretarz stanu Jego Świątobliwości, jest zdecydowanym promotorem nauki społecznej Kościoła w wymiarze światowym. Dlaczego negowanie prawa do publicznego wyznawania własnej wiary „powoduje negatywne konsekwencje dla prawdziwego rozwoju”?

– Ponieważ publiczne wyznawanie własnej wiary jest aktem wolności i darem dla społeczeństwa. Takie wyznawanie przeżywane w sposób pokojowy sprzyja spotkaniu pomiędzy ludźmi i ich współpracy dla rozwoju ludzkości. Religie są darem dla ludzkości. Religie w kontakcie i dialogu pomiędzy sobą budują społeczeństwo pokojowe, społeczeństwo, które się miłuje i które pomaga sobie nawzajem. Świetnie wyjaśnia to Benedykt XVI w swojej encyklice „Caritas in veritate”. Bez wyrażania własnej wiary – mówi Papież – życie publiczne traci motywację, a polityka nabiera apodyktycznego i agresywnego oblicza. To mocne słowa Ojca Świętego. Powinny dać nam do myślenia.

Powszechnie wiadomo, że Eminencja bardzo kocha Matkę Bożą, zwłaszcza pod Jej wezwaniem Wspomożycielki Wiernych. Jaką szczególną rolę, zdaniem Księdza Kardynała, pełni Maryja we współczesnej duchowości?

– Trzeba powiedzieć, że także w duchowości wszystkich wieków rola Maryi była fundamentalna, ponieważ Maryja może być określona chrześcijanką w całym tego słowa znaczeniu. Towarzyszyła Ona rozwojowi chrześcijaństwa w każdym momencie. Jak sama mówi: „z pokolenia na pokolenie”. Znany włoski mariolog o. Stefano de Fiores napisał, że trzeba zobaczyć Maryję jako ważne „spoiwo” w kulturowej dynamice różnych epok. Wystarczy spojrzeć choćby na powstawanie sanktuariów, form pobożności, a także rozwój mariologii. Maryja jawi się w każdej epoce jako postać nieodzowna, która stopniowo zdobywa czas, przestrzeń, osoby i instytucje. We własnych odmianach każdego symbolicznego uniwersum staje się też osobą reprezentatywną, fragmentem, pewną syntezą, w której odzwierciedla się całokształt wiary, Kościoła, społeczeństwa. Biorąc pod uwagę słowo, całokształt każdej kultury, wystarczy zobaczyć także, jak sztuka ukazywała i jak przedstawia nam Matkę Bożą. W naszej dzisiejszej kulturze, naznaczonej słabością myśli, którą możemy nazwać nocą wartości, Maryja staje się Nauczycielką wartości.

Do Rodziny Radia Maryja, która w Roku Wiary przybyła do Rzymu, Eminencja powiedział, że „w dzisiejszym świecie radio i telewizja stały się środkami nie tylko informacji, ale coraz bardziej komunikacji i formacji” oraz „jako takie są poważnymi narzędziami nowej ewangelizacji”. Czy według wiedzy Księdza Kardynała, katolicy na całym świecie są wystarczająco obecni w przestrzeni mediów cyfrowych?

– Miałbym co do tego trochę wątpliwości, ale z pewnością komunikacja stanowi wyzwanie na skalę globalną. Mamy obecnie sieć umożliwiającą natychmiastowe komunikowanie się na całym świecie. Wystarczy pomyśleć choćby o chwili rezygnacji z funkcji Benedykta XVI bądź o momencie wyboru nowego Ojca Świętego Franciszka. Jednak rola mediów powinna polegać na przekazywaniu prawdziwego orędzia ewangelicznego, a nie przefiltrowanego przez soczewki polityki, socjologii, czyichś stronniczych interesów lub antyklerykalnej ideologii. Środki społecznego komunikowania powinny być wykorzystywane do tego, aby zaprezentować i ugruntować we współczesnym społeczeństwie wartości humanizmu i chrześcijańskiej duchowości. To jest jedną z wybitnych form miłości, miłości intelektualnej i społecznej. Wiem, że wasza rozgłośnia pragnie być skutecznym narzędziem tej odnowionej ewangelizacji naszych czasów i pragnie przekazywać prawdziwe i odważne orędzie.

 

Dziękuję Eminencji za rozmowę.

 


Rozmowę wyemitowano w Telewizji Trwam i Radiu Maryja 16 czerwca 2013 roku.

o. Zdzisław Klafka CSsR

Nasz Dziennik