logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Żarty Papieża w Asyżu

Sobota, 5 października 2013 (09:18)

Wizyta Papieża Franciszka w Asyżu zostanie zapamiętana nie tylko jako historyczny pobyt Biskupa Rzymu w mieście patrona jego pontyfikatu, ale także dzięki żartom i celnym komentarzom, którymi wywoływał śmiech i entuzjazm.

Prostym, trafiającym do wyobraźni językiem Franciszek dzielił się przede wszystkim swoimi doświadczeniami duszpasterskimi z Argentyny.

Ogromny podziw i wielkie brawa wywołały słowa Papieża podczas spotkania w katedrze świętego Rufina, gdy powiedział: „Ja zawsze radzę nowożeńcom: kłóćcie się, ile chcecie, niech latają talerze, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody”.

Z kolei w przemówieniu do młodzieży żartował: „Kiedy przychodzi do mnie matka i mówi mi: »Mam 30-letniego syna, który nie chce się żenić, nie może się zdecydować, ma śliczną narzeczoną, ale się nie pobierają«, odpowiadam: »Niech pani nie prasuje mu więcej koszul«”.

Zwracając się do klarysek, zakonnic klauzurowych, Franciszek wyznał: „Przykro mi się robi, gdy spotykam siostry, które nie są wesołe. Czasem uśmiechają się jak stewardessy, ale nie uśmiechem pochodzącym z serca”.

Papież przestrzegał również przed sztucznymi postawami wiernych, bez krzyża i bez Jezusa. „W ten sposób staniemy się chrześcijanami z cukierni, pięknymi jak słodycze, ale nie będziemy prawdziwymi chrześcijanami” – stwierdził.

Do księży Ojciec Święty apelował, by nie wygłaszali nudnych kazań. „Te niekończące się nudne homilie, z których nic się nie rozumie” – mówił. Zwracając się do przedstawicieli duchowieństwa, dodał: „Do was mówię”.

MM, PAP

Aktualizacja 28 października 2013 (08:59)

NaszDziennik.pl