logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

Kult bez granic

Poniedziałek, 28 kwietnia 2014 (02:00)

Zanim Kościół oficjalnie ogłosił Jana Pawła II świętym, Jego kult osiągnął rozmiar interkontynentalny.

Pewna dziewczynka wyobrażała sobie, że tego dnia Pan Bóg przeprowadził Jana Pawła II z domu dla błogosławionych do domu dla świętych. Ale w Niebie wszystko zostaje po staremu. Kanonizacja oznacza rozszerzenie na cały Kościół kultu błogosławionego, obowiązującego dotychczas na szczeblu lokalnym: w Polsce, diecezji rzymskiej i diecezji Kartagena w Hiszpanii.

Światowa peregrynacja relikwii krwi Papieża pokazała, że jest otaczany czcią w najróżniejszych zakątkach globu. Wznoszone są sanktuaria Jana Pawła II, szpitale, uniwersytety, ulice i skwery nazywane są Jego imieniem, kolejne miasta stawiają Mu pomniki. Jest patronem licznych organizacji. Ludzie wypraszają łaski za Jego wstawiennictwem. Kanonizacja ten stan rzeczy potwierdza i przypieczętowuje.

Ekspres watykański

W tych historycznych dniach ekspresowa podróż między kontynentami możliwa jest na placu św. Piotra. Poznajemy tu Percy’ego. Pochodzi z Peru, skąd ćwierć wieku temu wyemigrował do Kalifornii. Zapewnia, że mieszkańcy Ameryki Południowej powszechnie modlą się za przyczyną Jana Pawła II. – Peruwiańczycy modlą się o cuda, o wszelkiego rodzaju cuda – słyszymy. Uważają się za Jego przyjaciół. – Bo Ojciec Święty dwa razy był w Peru. Wywarł na całym naszym narodzie wielkie wrażenie – mówił. Nasz rozmówca słyszał też np. o założonej w ubogiej dzielnicy niewielkiej klinice w Limie, nazwanej imieniem Jana Pawła II ze względu na Jego miłość do cierpiących i potrzebujących. Z innego źródła uzyskujemy informację, że Peru odnawia pamiątki po Janie Pawle II. Ksiądz Marek Bruliński, salezjanin, opowiada, że na lotnisku Iquitos, gdzie lądował Papież, renowacji został poddany krzyż upamiętniający Jego wizytę.

Przesuwamy się o kilkanaście metrów w kolejce do grobu Papieża i już jesteśmy w Szwajcarii. Rozmawiamy z uczestnikami pielgrzymki zorganizowanej przez jedną ze szkół średnich w Sion w dolinie Rodanu. Papież odwiedził Sion 30 lat temu oraz zaledwie rok przed śmiercią. Dowiadujemy się, że przed kanonizacją w różnych miastach odbywały się nowenny do Jana Pawła II. – Znam małą kaplicę w Sion z witrażem przedstawiającym Jana Pawła II. Została wybudowana jeszcze za Jego życia, a już został przedstawiony w aureoli jak święty – mówi April Kollar. – Ludzie widzieli Jego świętość oraz to, jak ich szukał. Teraz może się z każdym spotkać na sposób duchowy. Sama takiego spotkania doświadczyłam. W trudnym momencie mojego życia nadeszły pewne znaki nadziei, pokoju. Moja wiara podpowiada mi, że zawdzięczam je właśnie Jemu – dodaje.

Parę kroków dalej stoi Kim z Manili, która przyjechała na kanonizację z grupą przyjaciół. Na co dzień prowadzi własny biznes. – Oczywiście, że modlimy się do Jana Pawła II. Bardzo Go cenimy. Przecież był z pielgrzymką na Filipinach. Zdarzają się cuda. Ale nie tylko u nas, bo słyszałam, że i na Kostaryce – mówi. – Mamy kościoły pod wezwaniem Jana Pawła II, mamy też uniwersytety i pomniki – dodaje.

Z kolei na Litwie intensywne przygotowania do kanonizacji trwały już od października, także na szczeblu samorządowym. – Dzieci i młodzież uczestniczyły w lekcjach i przedstawieniach teatralnych poświęconych Papieżowi z Polski. W naszych placówkach była pokazywana wystawa na temat pielgrzymki Jana Pawła II na Litwę – poinformowała „Nasz Dziennik” Maria Rekść, mer rejonu wileńskiego. Odbył się m.in. konkurs na najpiękniejszy różaniec oraz konkurs recytatorski z niebanalną nagrodą: wyjazdem na kanonizację. Tak nagrodzonych uczniów zebrał się cały autokar.

Do Hiszpanii Papież pielgrzymował pięciokrotnie. – Pamiętam, jak w 2003 roku – miałam wtedy 10 lat – wyczekiwałam Jego przyjazdu. To wiele znaczy, że mimo choroby i cierpienia chciał być z nami – mówi 21-letnia Sol Osbourne z Sewilli. – Ten święty Papież jest w moim kraju bardzo szanowany i kochany, szczególnie przez młodych ludzi. Nie dziwi więc fakt, że kanonizacja jest świętem młodych, którzy od samego początku wierzyli, że Jan Paweł II jest świętym. Wymodliliśmy Jego świętość – dodaje. – Już przed kanonizacją w wielu miejscach pojawiały się plakaty i billboardy z wizerunkami świętych Papieży. Jednak najważniejsze działo się w naszych sercach. Znam kilka osób, które przed tym historycznym dniem po wielu latach przystąpiły do spowiedzi i Komunii Świętej. To chyba najlepsze świadectwo tego, czym dla nas jest kanonizacja Jana Pawła II – podkreśla Osbourne.

Piętnasty Kilometr

Rząd Angoli z uwagi na kanonizację ułatwił procedury wizowe, obniżono też ceny biletów. – Wszystko po to, aby umożliwić udział w uroczystościach – zaznacza salezjanin ks. Paweł Libor, który od 2007 r. jest misjonarzem w tym kraju, obecnie w mieście N’dalatando. Papież odwiedził Angolczyków w 1992 roku. Pozdrawiał przybyłych w ich rodzimych językach. – Ja po tylu latach nie potrafiłbym tego. Dlatego chcieliśmy jak najlepiej uczcić kanonizację Jana Pawła II – przyjaciela Afryki. Został patronem kaplicy wybudowanej w miejscowości Piętnasty Kilometr. W Wielki Piątek rozpoczęliśmy w niej nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Kaplica ta została wybudowana przez wiernych z potrzeby serca. Znajduje się w niej niewielka reprodukcja portretu Jana Pawła II, którą przywiozłem z Częstochowy. Ta kaplica została zniszczona w czasie wojny. Ludzie jednak pragnęli ją odbudować, aby codziennie rano móc polecać Bogu swoją pracę – dodaje misjonarz.

I jeszcze wątek transkontynentalny. Wsparcie u Jana Pawła II znajdują członkowie ruchu pro-life na całym świecie. – Papież Jan Paweł Wielki zawsze był obrońcą życia. Jednym z Jego największych tytułów jest „Papież życia i rodziny”, który został już powszechnie uznany, zwłaszcza ze względu na encyklikę „Evangelium vitae” o wartości i nienaruszalności życia ludzkiego. Ruch obrony życia w Ameryce zawsze widział w Nim wiernego sojusznika i towarzysza w walce o odzyskanie praw naszych braci i sióstr w łonie matki, pamiętając, że pomógł odzyskać prawa naszych braci i sióstr w Polsce – zaznacza ks. Frank Pavone, szef amerykańskiej organizacji zawiązanej w obronie życia Priests for Life (Księża za Życiem). – Codziennie modlimy się za Jego wstawiennictwem w naszej wspólnocie księży zaangażowanych w obronę życia człowieka – zapewnia.

Na koniec przypomnijmy, że po śmierci Jan Paweł II był pochowany w Grotach Watykańskich w pierwotnym grobie Jana XXIII, który później został przeniesiony do bazyliki. Wtedy nikt nie myślał o tym, że zostaną wspólnie kanonizowani. Teraz ich groby znajdują się blisko siebie. Można zaobserwować, jak pielgrzymi przechodzą od jednego prosto do drugiego. W ferworze przed kanonizacją łatwo było jednak zatracić kierunek. Przytrafiło się to pewnej grupie, która sądziła, że modli się przy grobie Jana Pawła II. W rzeczywistości był to znacznie starszy grób: świętego Piotra. Na szczęście Kościół ten sam: jeden, święty, powszechny i apostolski.

Jolanta Tomczak, Izabela Kozłowska, Watykan

Nasz Dziennik