logo

40-lecie kapłaństwa ks. abp. Tadeusza Kondrusiewicza

Poniedziałek, 14 czerwca 2021 (13:58)
Aktualizacja: Poniedziałek, 14 czerwca 2021 (14:54)

– W głoszeniu Ewangelii działałem zgodnie ze społecznym nauczaniem Kościoła, broniłem praw jego i wiernych, wzywałem do sprawiedliwego i pokojowego rozwiązywania powstających konfliktów i kryzysów. Niech Bóg i ludzie ocenią moją posługę – mówił arcybiskup senior mińsko-mohylewski Tadeusz Kondrusiewicz w swej rodzinnej wiosce – Odelsku w dekanacie zachodniogrodzieńskim, gdzie urodził się 75 lat temu.

12 i 13 czerwca przewodniczył tam odpustowi ku czci św. Antoniego, udzielił sakramentu bierzmowania grupie miejscowych wiernych, a zarazem obchodził 40. rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich. W liturgii niedzielnej 13 bm. wziął udział także biskup grodzieński Aleksander Kaszkiewicz.

Ksiądz arcybiskup nawiązał do swej prymicyjnej Mszy św., którą odprawił w kościele w swej wiosce rodzinnej 40 lat temu. – Dziś mam przed oczami prymicję, gdy po długich zmaganiach udało się uzyskać zezwolenie władz sowieckich na sprawowanie Mszy w Odelsku. Było to święto nie tylko moje, ale przede wszystkim parafii, z której w tamtych ateistycznych czasach wyszedł kapłan – wspominał jubilat. Przypomniał, że na tę uroczystość przybyły wtedy tysiące ludzi z całej okolicy.

Zwrócił uwagę, że tutaj są jego korzenie, tu wszystko się zaczęło, tu się urodził i tutaj „w sakramencie chrztu stałem się członkiem Kościoła, przyjąłem I Komunię i bierzmowanie”. Tutaj też dzięki swym najbliższym i ks. Piotrowi Bartoszewiczowi otrzymał odpowiednią formację chrześcijańską, „która podtrzymywała mnie w dalszym życiu oraz w posłudze kapłańskiej i biskupiej”.

Również teraz, w 40 lat później, „nieustannie dziękuję Bogu za dar powołania i kapłaństwa, za taki los, który nie był łatwy i nadal taki pozostaje” – mówił dalej kaznodzieja. Wskazał, że nie wybierał lepszego miejsca czy zaszczytniejszego stanowiska, „wykonywałem nie swoje plany, ale zawsze z pokorą przyjmowałem nowe wyzwania i szedłem tam, dokąd posłał mnie biskup i Papież”.

Składając swego rodzaju sprawozdanie przed swymi krajanami, arcybiskup zapewnił: – W głoszeniu Ewangelii działałem zgodnie ze społecznym nauczaniem Kościoła, broniłem praw jego i wiernych, wzywałem do sprawiedliwego i pokojowego rozwiązywania powstających konfliktów i kryzysów. Niech Bóg i ludzie ocenią moją posługę”.

Przyznał, że zapewne nie wszystko mu się udało, ale – dodał – „chcę zapewnić, że zawsze starałem się służyć Bogu, Kościołowi i ludziom”. A za wszystkie niedociągnięcia i błędy „przepraszam Boga, Kościół i ludzi, proszę Pierwszego Arcypasterza, Jezusa Chrystusa, aby błogosławił moją dalszą służbę” – powiedział ks. abp Kondrusiewicz.

JG, KAI