logo
logo
Piątek,
5 lipca 2013
Historia i sumienie

Trwam! Przy wierze i prawdzie

zdjęcie
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr
etyk, kierownik Zakładu Katolickiej Nauki Społecznej UAM w Poznaniu, wykładowca WSKSiM

… człowiek potrzebuje poznania, potrzebuje prawdy, ponieważ bez niej nie ma oparcia, nie idzie naprzód. Wiara bez prawdy nie zbawia, nie daje pewności naszym krokom. Pozostaje piękną baśnią, projekcją naszych pragnień szczęścia, czymś, co nas zadowala jedynie w takiej mierze, w jakiej chcemy ulegać iluzji. Albo sprowadza się do pięknego uczucia, które daje pociechę i zagrzewa, ale uzależnione jest od zmienności naszego ducha, zmienności czasów, niezdolne podtrzymywać na stałej drodze w życiu.

To zdania z ogłoszonej dzisiaj  encykliki Ojca Świętego Franciszka o wierze. Oczywiście od pierwszych słów tej encykliki widać, kto jest jej autorem faktycznym. To przecież Papież Benedykt XVI przyzwyczaił nas do takiego stylu rozważań, w którym obok myśli Ojców Kościoła jako kontrapunkty pojawiają się myśli Nietzschego czy innym mistrzów podejrzliwości. Ta encyklika „na cztery ręce”, jak żadna inna pokazuje, że urząd Piotrowy, urząd Biskupa Rzymu nie jest szukaniem własnej indywidualności, ale jest podporządkowaniem bogactwa osobowości misji Piotra – utwierdzania braci w wierze.

Przywołuję jeden fragment encykliki o związku wiary i prawdy. To ten związek decyduje, że wiara nie jest iluzją ani zmiennym uczuciem, nastrojem. Wiara związana z prawdą wyzwala i daje pewność naszym krokom.

Nie sposób nie odczytać tych słów dzisiaj, 5 lipca 2013 roku, jako słów niezwykle prawdziwych. Ludzie solidarni, związani ze sobą prawdą o Bogu, sobie, o Polsce, o Kościele, ludzie związani wiarą opartą na prawdzie podejmowali w ostatnich miesiącach w Polsce wiele kroków. Tysiące i setki tysięcy ludzi, miliony kroków. To był uprzedzający do tekstu encykliki komentarz: co znaczy wierzyć, czym jest wiara.

 

Dla nas wszystkich piszących krokami polski komentarz do związku wiary i prawdy te miesiące coraz wyraźniej oddzielały ludzi wiary od ludzi sfery baśni i emocji. Oddzielały też ludzi prawdy od ludzi zakłamania.

 

Dobrze czuliśmy to z obu stron marszów, wiary i prawdy. Dlatego Rada i władza próbowały zniszczyć Telewizję Trwam, dlatego my solidarnie trwaliśmy w jej obronie. Bo tak naprawdę była i pozostanie to obrona nas samych, naszej tożsamości.

POZOSTAŁE WPISY
Niedziela, 14 lipca 2013

Sumienie wobec historii