logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ekonomiczna dyskryminacja Polaków

Czwartek, 13 lutego 2014 (10:32)

W Niemczech co drugi pracownik z Europy Wschodniej zatrudniony na pełnym etacie zarabia mniej, niż wynosi ustawowa najniższa płaca w tym kraju, w Wielkiej Brytanii premier zamierza pozbawić pracujących tam imigrantów dodatku rodzinnego, jeśli ich dzieci przebywają w ojczystym kraju. Niemcy i Wielka Brytania to kraje, do których najczęściej emigrują za pracą Polacy.

Jak wyjaśnia portal Deutsche Welle, nawet na pełnym etacie osoby pochodzące z krajów Europy Wschodniej zarabiają mniej, niż wynosi ustawowa najniższa płaca w Niemczech. W grudniu 2012 r. na takich warunkach pracowało 53 proc. Europejczyków ze wschodnich krajów UE, tymczasem  niemieckich pracowników jest niespełna 20 procent. Według definicji urzędu pracy chodzi o zarobki, które wynoszą mniej niż dwie trzecie najniższej przeciętnej pensji pracowników etatowych, czyli zobowiązanych do płacenia składek na ubezpieczenie społeczne. W Niemczech ta najniższa przeciętna pensja wynosi miesięcznie 1926 euro brutto.

Dodatkowym problemem, z jakim stykają się pracownicy z Europy Wschodniej, jest uznanie kwalifikacji zawodowych przez pracodawcę w Unii Europejskiej.

W Niemczech co prawda istnieje federalna ustawa o uznawaniu zawodów, ale kraje związkowe mają jeszcze swoje własne przepisy. W efekcie uznanie kwalifikacji nie jest taką prostą sprawą.  Jak zaznacza niemiecki portal, 16 landów ma na przykład własne przepisy dotyczące uznania zawodu nauczyciela, wychowawcy lub inżyniera.

W pięciu z szesnastu landów nie ma jeszcze żadnego przepisu, który by gwarantował imigrantom prawo do wszczęcia procedury uznania ich zawodu.

W Wielkiej Brytanii m.in. polscy pracownicy mogą zostać pozbawieni dodatku rodzinnego, jeśli ich dzieci przebywają w kraju pochodzenia. Ze świadczenia tego korzysta około 24 tys. rodzin imigrantów z państw unijnych posiadających łącznie około 40 tys. dzieci, które nadal mieszkają w swoich krajach. Najliczniejsze w tej grupie są dzieci polskie – ponad 25,6 tysiąca.

MM

NaszDziennik.pl