logo
logo

ROLNICTWO

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wieprzowina do Japonii

Piątek, 1 września 2017 (19:03)

Ministerstwo rolnictwa może mówić o dużym sukcesie: Japonia zgodziła się na regionalizację produkcji wieprzowiny w Polsce i otworzyła swój rynek na polskie mięso.

 

Japonia nie kupowała naszego mięsa z powodu wystąpienia w Polsce afrykańskiego pomoru świń (ASF). Ale ponieważ ASF występuje tylko na części naszego terytorium (Podlasie, Mazowsze i Lubelszczyzna), to minister Krzysztof Jurgiel zabiegał, aby Tokio uwzględniło regionalizację produkcji trzody chlewnej w Polsce i zezwoliło na przywóz na Wyspy Japońskie wieprzowiny z 13 województw wolnych od pomoru. Taka zgoda została przez Japonię wydana i to odblokowało eksport.

Minister wyjaśnił, że zakłady mięsne z reszty kraju mogą eksportować zarówno mięso, jak i jego przetwory. I powiedział, że teraz zabiegamy o to, aby podobną decyzję podjęły Chiny. – Wierzę, że w ciągu paru miesięcy także Chiny uznają regionalizację w Polsce – stwierdził Krzysztof Jurgiel.

Rynek azjatycki jest bardzo ważny dla producentów i przetwórców wieprzowiny. A to dlatego, że mieszkają tam setki milionów potencjalnych klientów, a ponieważ Chiny to najludniejsze państwo świata, to i ma największe perspektywy wzrostu sprzedaży mięsa. Co więcej, chociaż w Azji rośnie produkcja żywności, to tamtejszy rynek nie może się obejść bez importu, a teraz zamiast polskich firm mięso sprzedają tam producenci z Europy Zachodniej.

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik