logo

Rosyjski gaz skroplony trafi w styczniu do USA

Wtorek, 9 stycznia 2018 (15:09)
Aktualizacja: Wtorek, 9 stycznia 2018 (16:12)

Rosyjski gaz skroplony z projektu Jamał LNG trafi w styczniu do Bostonu; transakcja jest efektem skoku cen gazu na wschodnim wybrzeżu USA – podał we wtorek dziennik „Kommiersant”. Zdaniem gazety, zakup LNG z Rosji przez USA nie stanie się jednak tendencją.

Dziennik relacjonuje, powołując się na źródła w branży handlu gazem, że pochodzący z Rosji surowiec transportowany jest przez tankowiec „Gaselys” należący do francuskiego koncernu Engie. Gaz skroplony trafi z brytyjskiego terminalu w Isle of Grain w południowej Anglii do leżącego niedaleko Bostonu terminalu regazyfikacyjnego Everett. „Gaselys” powinien przybyć do Bostonu 22 stycznia.

Według „Kommiersanta”, ładunek „Gaselys” to surowiec pochodzący z zakładów gazu skroplonego na Jamale (Jamał LNG), uruchomionych na początku grudnia 2017 roku przez rosyjski koncern Novatek. Gaz ten w momencie załadunku w Rosji był własnością malezyjskiego koncernu Petronas, a potem – jak przypuszcza gazeta – mógł być kilkakrotnie odsprzedany. Ostatecznym nabywcą stała się Engie, która ma zarezerwowane moce regazyfikacyjne terminalu Everett w wymiarze 6,9 mld metrów sześciennych rocznie.

Gaz transportowany przez „Gaselys” jest pierwszą od 2014 roku partią surowca z importu, jaka trafi do terminalu Everett. „Kommiersant” podkreśla, że dostawa „jest całkowicie sprzeczna ze strategią rozwoju rynku amerykańskiego, zgodnie z którą USA przekształcają się w wielkiego eksportera LNG”.

„Obecną sytuację uzasadnia się ekstremalnymi warunkami pogodowymi na wschodnim wybrzeżu” USA i raptownym skokiem cen gazu – wyjaśnia gazeta. Jak dodaje, wysokie ceny mogą utrzymać się jeszcze przez pewien czas.

Zdaniem Jamesa Hendersona z Instytutu Studiów nad Energetyką w Oksfordzie, dostawa rosyjskiego gazu z półwyspu Jamał do USA nie przerodzi się w tendencję, lecz jedynie świadczy o rosnącej globalizacji rynku gazowego. – Sens LNG polega na tym, że kierowany jest tam, gdzie jest popyt – zauważył Henderson w rozmowie z rosyjskim dziennikiem.

RS, PAP