Chociaż same restrykcje nie zostały jeszcze określone, mogą być realizowane za pomocą tzw. minikont – profili o ograniczonych funkcjach i zakresie, podlegających nadzorowi rodzicielskiemu oraz objętych proponowanym dziennym limitem aktywności wynoszącym od godziny do kilku godzin dziennie. Dodatkowo Niemcy chcą również walczyć ze zjawiskiem szkodliwych algorytmów.
Jak zauważa Mirosława Chmielewicz z Centralnej Diakonii Społecznej Ruchu Światło-Życie – cyklicznie organizującej sympozja na temat cyfrowych zagrożeń – na wszystkie rozwiązania, które mają ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież, trzeba patrzeć pozytywnie. – W tym aspekcie Niemcy są od nas o krok dalej i zdają sobie sprawę, że problem ten niszczy dzieci. Badania pokazują, że młodzież z tego powodu obniża swoje możliwości do koncentracji i nauki – mówi Mirosława Chmielewicz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

