Gdański sąd wziął pod uwagę motywację religijną Marii Kołakowskiej i odstąpił od jej ukarania.
– Sąd okręgowy odstąpił od wymierzenia kary, mając na uwadze przede wszystkim motywy i pobudki działania obwinionej, której zamiarem było przerwanie odczytywania scenariusza – który w jej ocenie oraz innych przeciwników wydarzenia – zawierał treści wulgarne, pornograficzne i naruszał uczucia religijne – uzasadniła sędzia Marzena Albrecht.
– Sąd zrozumiał, że ważne są też pobudki – zwraca uwagę mec. Kazimierz Smoliński, obrońca Marii. – Miała ona głębokie przeświadczenie, że trzeba protestować przeciwko takim obrazoburczym spektaklom – dodaje. – Słuchając tego wyroku, miało się wrażenie, że sąd rozumie tę motywację i jakby przyznaje prawo do tego, żeby takie motywacje pchały do protestów, ale oczywiście tej formy protestu sąd nie zaakceptował – mówi Anna Kołakowska, mama Marii.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

