logo
logo

Zdjęcie: Gage Skidmore/ Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Trójmorze zapewni rozwój

Czwartek, 6 lipca 2017 (02:20)

Aktualizacja: Piątek, 3 listopada 2017 (20:35)

Krok po kroku budujemy naszą niezależność, co przekłada się na twarde interesy bezpieczeństwa. Jeśli mamy prowadzić racjonalną politykę, to nie mamy innej drogi – zauważa Krzysztof Rak w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Ekspert ds. stosunków międzynarodowych podkreśla, że USA są tym mocarstwem, które będzie to przedsięwzięcie wspierało, także we własnym interesie. 

– Trójmorze, podobnie jak Grupa Wyszehradzka, jest przedsięwzięciem w ramach Unii Europejskiej. A siła wpływu w UE nie jest mierzona potencjałem gospodarczym czy militarnym, ale ludnościowym. Mechanizm podejmowania decyzji przewidziany traktatami europejskimi jest ilościowo-ludnościowy. I to już stawia nas w znacznie lepszej sytuacji. Razem mamy wystarczający potencjał ludnościowy, by liczyć się w unijnych grach – stwierdza Krzysztof Rak. 

Zdjęcie

Ekspert w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zwraca uwagę, że państwa wyszehradzkie mają ludność prawie dorównującą Francji, czyli już mają pozycję mocarstwa. Jest jeden warunek – muszą się dogadać, a Polska właśnie robi wszystko, żeby tak się stało.

– Nasi politycy bardzo wyraźnie mówią, czego nie rozumieją krytycy tej koncepcji, że to nie ma być projekt geopolityczny, skierowany przeciwko starej Unii, przeciwko Niemcom czy Rosji. On ma służyć przede wszystkim rozwojowi infrastruktury łączącej północ Europy z południem. A to właśnie ma spowodować, że te nasze kraje będą miały większy wzrost gospodarczy i szybciej osiągniemy to, co wskutek decyzji mocarstw po 1945 roku straciliśmy, czyli wyrównanie poziomu rozwoju gospodarczego – mówi Rak. 

Zdaniem eksperta, prezydent Donald Trump, „praktyczny człowiek interesu stojący na czele największego mocarstwa świata, nie przyjechałby na spotkanie jakiejś wydmuszki”.

– Obecność Trumpa dowodzi, że inicjatywa Trójmorza i nasz region mają znaczenie również dla polityki supermocarstwa, co wcale nie było jeszcze 10-15 lat temu takie oczywiste – mówi Rak.

Całą rozmowę przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego Dziennika”. 

RP

NaszDziennik.pl