logo
logo

Repatriacja

Polskie dzieci z Jasnej Polany, wsi założonej przez polskich zesłańców w 1936 r. Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Jak zachęcić do powrotu

Środa, 19 lipca 2017 (21:16)

Nagłośnieniu możliwości powrotu do Ojczyzny służyć ma radiowa kampania „Wielki Powrót”. Ale żeby nasi rodacy odważyli się przyjechać do Polski, potrzeba o wiele więcej wysiłku.

 

Nowe prawo ma powroty znacznie ułatwić. – Czekałam na rozpatrzenie mego wniosku repatriacyjnego przez 15 lat. Bardzo długo. Teraz, od grudnia ubiegłego roku, jestem w Polsce. Cieszę się z tego, że mogłam wrócić do kraju moich przodków, że jestem w swojej prawdziwej Ojczyźnie, że mogę podtrzymywać przekazaną mi przez moich bliskich więź językową i kulturową z Polską – mówi nam Antonina Grabowska, wnuczka Polaków deportowanych do Kazachstanu w 1936 roku.

Audycje w Polskim Radiu przybliżą losy polskich repa-triantów. Kampania ma też przedstawić sytuację Polaków zamieszkałych za wschodnią granicą i działania, które na ich rzecz podejmują władze państwowe, samorządowe oraz Kościół katolicki.

– Oczywiście sama kampania jest potrzebna. Choćby z tej racji, żeby przybliżyć nam ludzi, którzy przez wiele lat byli zapomniani albo wręcz piętnowani jako ci „ruscy”. Sama kampania radiowa jednak nie wystarczy – zwraca uwagę dr Robert Wyszyński, socjolog z UW, od lat zajmujący się kwestią repatriacji. – Moim zdaniem, potrzebne są tu ruchy oddolne, ze strony gmin i szkół, działania, które uświadomiłyby młodym pokoleniom ogrom tragedii, przez które przeszli Polacy deportowani na Wschód – dodaje nasz rozmówca. Wyszyński jest ostrożny w kwestii oceny ustawy repatriacyjnej. – Zobaczymy, jakie będą jej skutki – mówi. Według niego, ustawa ma pewne braki, jak m.in. niedopracowana kwestia pomocy repatriantowi w znalezieniu pracy po powrocie do Polski.

Programy o historii życia naszych rodaków deportowanych w głąb ZSRS i ich rodzin, a także tych, którzy już zdecydowali się wrócić do Ojczyzny, będą emitowane na antenie radiowej Jedynki i w Polskim Radiu 24. Kampania społeczno-informacyjna „Wielki Powrót” została zainicjowana przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”. Mamy dzięki niej dużo się dowiedzieć o problemach Polaków przybywających do naszego kraju z dalekiej Syberii i Kazachstanu.

Nie zabraknie debat przedstawiających uwarunkowania prawne dotyczące repatriacji Polaków ze Wschodu. Tę kwestię poruszył minister Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Nawiązując do obowiązującej od maja br. znowelizowanej ustawy repa-triacyjnej, Kowalczyk podkreślał, że ma ona ułatwić powrót naszych rodaków do Ojczyzny. Jej głównym założeniem jest przede wszystkim objęcie definicją repatrianta współmałżonka, który nie jest pochodzenia polskiego. Rząd szacuje, że w ramach realizacji ustawy do Polski wróci około 10 tys. osób. Kowalczyk zastrzegł, że budżet jest przygotowany na przyjęcie nawet większej liczby osób. – Rozmawiałem o tym z przedstawicielem Ministerstwa Finansów. Uzyskałem zapewnienie, że bez względu na to, ile osób zechce powrócić, środki finansowe się na to znajdą – zapewnił.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak

Nasz Dziennik