W poniedziałek Błaszczak poinformował, że wsparcie – prawie 31 mln zł – otrzyma ponad 6 tys. rodzin poszkodowanych w nawałnicach.
Minister spraw wewnętrznych i administracji, który był w środę gościem TVP Info, zapewnił, że działania podjęto natychmiastowo. – Nie tyle rząd, co służby podległe m.in. MSWiA. Te służby były na miejscu bezpośrednio po tych tragicznych wydarzeniach. Działania zostały podjęte niezwłocznie – mówił. Przypomniał, że razem z premier Beatą Szydło uczestniczył w sobotę w wideokonferencji z wojewodami i komendantami wojewódzkimi PSP.
– Od wydawania poleceń są komendanci wojewódzcy Państwowej Straży Pożarnej, razem z druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej. To oni pomagają i ratują życie ludzi. Zadaniem ministra jest nadzorowanie tych działań – powiedział.
Błaszczak dodał, że we wtorek udał się wraz z premier na miejsce, by sprawdzić, jak przebiega akcja.
– Zapewniłem to, że już w poniedziałek, na podstawie mojej decyzji, dotarły do gmin pieniądze na pierwsze wsparcie, bezpośrednie wsparcie w wysokości do 6 tys. zł – ponad 30 mln zł. Te pieniądze są wypłacane – dodał minister.
Poinformował, że teraz pracują już komisje, które oceniają straty. – Na podstawie pracy tych komisji będą wypłacane odszkodowania dla tych, którzy ponieśli straty. Po pierwsze z ubezpieczenia, po drugie z funduszu klęskowego, który jest w dyspozycji szefa MSWiA i który jest w takich sytuacjach uruchamiany – podkreślił.
Przyznał, że „są to przypadki bardzo tragiczne”. – Było sześć ofiar śmiertelnych nawałnicy, o tym trzeba pamiętać. Trzeba pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują – dodał.
Minister podziękował strażakom z PSP i OSP – bo jak powiedział – oni „wykonali rzeczywiście bardzo dobrą pracę; z pełnym poświęceniem, z pełnym zaangażowaniem ratowali życie i zdrowie ludzkie”.
Od czwartku strażacy w całej Polsce usuwają skutki burz, intensywnych opadów deszczu i wichur. Najtrudniejsza sytuacja była w czterech województwach: kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, pomorskim oraz dolnośląskim. Nadal ok. 19 tys. odbiorców nie ma prądu.
W nawałnicach, które przeszły nad Polską w nocy z piątku na sobotę, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych. Silny wiatr – tylko wówczas – uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych. Zniszczonych zostało też 38 tys. ha lasów.

