logo
logo

Uroczystość wręczania statusu działacza opozycji niepodległościowej Zdjęcie: kombatanci.gov.pl/ Inne

Lista czeka na decyzję

Wtorek, 22 sierpnia 2017 (03:00)

Aktualizacja: Wtorek, 22 sierpnia 2017 (03:00)

W Kancelarii Prezydenta na rozpatrzenie czeka lista 80 osób, które niegodnie otrzymały Order Virtuti Militari w okresie PRL

Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który posiada stosowną dokumentację, już wiele lat temu opracował listę osób, które powinny zostać pozbawione Orderu Virtuti Militari. Niedawno ją uzupełnił. – Wykonaliśmy pracę polegającą na przygotowaniu Kancelarii Prezydenta wykazu kawalerów Orderu Virtuti Militari, którzy są w naszym przekonaniu tego odznaczenia niegodni – mówi Jan Józef Kasprzyk, p.o. szef UdsKiOR. – Są dokumenty świadczące o tym, że Virtuti Militari zostało przyznane za utrwalanie władzy ludowej – wskazuje nasz rozmówca. Jak zaznacza, lista ta została „znacząco zaktualizowana” i obecnie jest na niej około 80 nazwisk osób żyjących.

Zapytaliśmy wczoraj w Biurze Odznaczeń i Nominacji Kancelarii Prezydenta o aktualny stan działań w tej sprawie. Na odpowiedź czekamy.

O pozbawienie Orderów Virtuti Militari osób niegodnych od lat apelują środowiska kombatanckie. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wylicza w apelu skierowanym na początku kadencji do prezydenta Andrzeja Dudy, że należy odebrać VM „posiadającym je nadal funkcjonariuszom oraz tajnym współpracownikom Urzędu i Służby Bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej oraz formacji kontynuujących wrogą Polsce działalność, oficerom Gwardii i Armii Ludowej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także obywatelom RP, mającym w swoim życiorysie służbę w Armii Czerwonej lub w cywilnych i wojskowych sowieckich organach bezpieczeństwa (NKWD, KGB, Smiersz, GRU itp.)”. – Najwyższy już czas zmyć hańbę z najwyższego polskiego odznaczenia bojowego – podkreśla rzecznik POKiN dr Jerzy Bukowski.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik