– W okresie od września 2016 roku do lipca 2017 roku prokuratorzy Oddziałowych Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu skierowali do sądów łącznie 344 wnioski o uznanie za nieważne wyroków zapadłych wobec osób represjonowanych. Dotychczas sądy rozpoznały 333 sprawy, z których w ośmiu odmówiły stwierdzenia nieważności wyroków, 325 wniosków zostało zaś uwzględnionych – poinformował „Nasz Dziennik” prokurator Robert Janicki z pionu śledczego IPN.
W 1991 r. zaczęła obowiązywać ustawa o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. Byli opozycjoniści cały czas mogą występować do sądów o uchylenie ciążących na nich niesprawiedliwych wyroków z czasów PRL, w których skazywani byli za działalność antykomunistyczną. Wielu opozycjonistów zgłaszało potrzebę wsparcia ze strony prokuratorów IPN, którzy mieli m.in. dostęp do wielu akt zgromadzonych przez Instytut.
Prokuratorzy IPN uzyskali takie możliwości dopiero w zeszłym roku i, jak podaje Instytut, widać tego znaczące efekty.
– Należy podkreślić, że nowe zadanie ustawowe prokuratorów IPN będzie konsekwentnie i systematycznie realizowane – zapewnia prokurator Janicki.
Wskazuje, że kilkaset unieważnionych wyroków wobec osób represjonowanych dotyczy całego okresu PRL, od lat 40. do końca 80., chociaż największa grupa spraw dotyczy okresu „stalinowskiego”.
Naczelnik szczecińskiego pionu śledczego IPN prok. Marek Rabiega tłumaczy nam, że wynika to z przyjętego schematu działań. Zaczęto od spraw chronologicznie najstarszych, ale stopniowo będą kierowane wnioski także wobec spraw z okresu solidarnościowego.
Unieważnione sprawy są różnej wagi, od działań żołnierzy podziemia komunistycznego czy działaczy ówczesnej opozycji politycznej, po osoby skazane za publiczne głoszenie poglądów niezgodnych z prezentowanymi przez władze komunistyczne.
– Przykładowo, można wskazać na unieważnienia wyroków z lat 40. i 50. ub.w., orzekających kary śmierci wobec żołnierzy XVI Okręgu NZW, którzy po wykonaniu owych wyroków zostali skrycie pochowani na terenie kwatery „Ł” cmentarza Powązkowskiego w Warszawie, jak też żołnierzy NSZ, wobec których w 1946 roku orzeczono kary śmierci, zaś po egzekucjach przeprowadzonych w więzieniu przy ul. 11 Listopada w Warszawie zostali skrycie pochowani na terenie kwatery 45 N cmentarza Bródnowskiego w Warszawie. Szczątki tych osób obecnie ekshumowano i zidentyfikowano w ramach śledztw prowadzonych przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie – podaje prok. Janicki.
– Można także przedstawić sprawę, w której uzyskano już kilkanaście unieważnień wyroków (dalsze są przygotowywane), dotyczącą uczestników tzw. nocnej rewolty w Szczecinie w 1956 roku. Wystąpienia te nawiązywały do wydarzeń poznańskich oraz budapesztańskich i miały mocno antyradzieckie zabarwienie. Podobnie można wskazać na unieważnienia wyroków zapadłych wobec 14 osób, które uczestniczyły w wystąpieniach ulicznych mających miejsce w dniu 18 listopada 1956 roku w Bydgoszczy, w czasie których doszło do zniszczenia urządzeń zagłuszających sygnał zagranicznych stacji radiowych – dodaje. Inny sprawa dotyczy unieważnienia wyroku z 1968 roku wobec robotnika z Fabryki Maszyn Odlewniczych w Krakowie, skazanego na pół roku więzienia za namalowanie na bramie hali warsztatowej napisu „wrogiego PZPR”.
– Z orzeczeń zapadłych w latach 80. przykładowo mogę wskazać na unieważnienie wyroku zapadłego w 1982 roku wobec Emila Barchańskiego, ponadto na unieważnienia orzeczeń zapadłych w 1981 roku za udział w strajku w Stoczni im. Warskiego w Szczecinie oraz uczestnika demonstracji w dniu 3 maja 1982 roku w Szczecinie – dodaje prokurator.
Byli opozycjoniści postulują jednak dalsze rozszerzenie uprawnień prokuratorów IPN o ich udział w rozprawach o uzyskanie odszkodowania za niesłuszne skazanie. – Jeśli chodzi o unieważnienie wyroku, to właściwi jesteśmy my, prokuratorzy IPN, ale druga rzecz to jest żądanie odszkodowania i zadośćuczynienia, i w tym zakresie właściwy jest prokurator prokuratury powszechnej – tłumaczy prok. Jacek Nowakowski, szef pionu śledczego lubelskiego oddziału IPN.
– Bierność prokuratorów prokuratury powszechnej podczas prowadzonych rozpraw o zadośćuczynienie i odszkodowanie za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego jest powszechna. I nie dotyczy tylko jednostkowych przypadków – podkreśla Janusz Olewiński, przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach.

