logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Usankcjonowana grabież

Czwartek, 12 października 2017 (04:00)

Z Joanną Modzelewską, prawnikiem, rozmawia Krzysztof Losz.

Pani mecenas, rząd przygotowuje projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Jak Pani ocenia jej założenia?

– Projekt, o którym mówił wiceminister sprawiedliwości Partyk Jaki, ma swoje plusy, ale niestety także duże minusy.

Co jest plusem?

– Przede wszystkim to, że państwo polskie wreszcie wzięło się za uregulowanie spraw związanych z reprywatyzacją. Nie zrobiono tego po 1989 roku i dlatego też doszło do afery reprywatyzacyjnej w Warszawie i innych miastach.

A minusy?

– Krytycznie oceniam zapis, że ludzie dostaną zwrot tylko 20 proc. swojego majątku. To oznacza, że państwo usankcjonuje prawnie grabież 80 proc. prywatnej własności. Jestem ciekawa, czy politycy albo ktokolwiek inny zgodziliby się na to, aby państwo zabrało mu teraz całość majątku, a za 70 lat oddało tylko jedną piątą jego wartości. Każdy by powiedział, że to grabież. I miałby rację, tyle że pewnie teraz ci sami ludzie będą popierali zwrot jedynie części majątku dawnym właścicielom.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że na więcej nas nie stać, jak tylko na oddanie w ramach reprywatyzacji części majątku.

– Przecież proces reprywatyzacji można rozłożyć w czasie, nie trzeba od razu oddawać wszystkiego. Ale te 20 proc. to tylko jedna niepokojąca kwestia. Nie do zaakceptowania jest również to, że w projekcie ustawy reprywatyzacyjnej ma zostać wykluczony zwrot w naturze, będą za to wypłacane pieniądze w formie bonów i obligacji. Przecież jest wiele budynków czy niezabudowanych działek, które można i należy zwrócić właścicielom lub ich prawnym spadkobiercom. Nie mówimy tu o nieruchomościach, które np. zostały przeznaczone na szpitale, szkoły czy na których zbudowano drogi, gmachy użyteczności publicznej. Za to powinno być wypłacone odszkodowanie w pełnej wysokości, a nie tylko 20 proc. Ale to, co można zwrócić prawowitym właścicielom, powinno być im oddane.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Aktualizacja 12 października 2017 (09:07)

Nasz Dziennik