logo
logo

PRAWO

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Rozliczyć zbrodnie PRL

Wtorek, 19 grudnia 2017 (04:25)

Aktualizacja: Wtorek, 19 grudnia 2017 (04:25)

Prokurator generalny kwestionuje konstytucyjność przepisów, na podstawie których sądy zakończyły ściganie części zbrodni komunistycznych.

 

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie za sprzeczne z Konstytucją przepisów, które blokują możliwość ścigania funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki czy urzędników PRL. Chodzi o kategorię takich przestępstw jak pobicia podczas przesłuchań, za które groziło do pięciu lat więzienia.

Minister Ziobro podkreśla, że problemem konstytucyjnym jest określenie terminu przedawnienia tych przestępstw. Wskazuje, że od czasu powstania IPN sądy różnie tę kwestię interpretowały. Część z nich uznała, że terminy przedawnienia części zbrodni komunistycznych należy liczyć dopiero od tego okresu.

Zakwestionował to Sąd Najwyższy w uchwale z 25 maja 2010 r., który stwierdził, że termin przedawnienia nie może być liczony według ustawy o IPN, ale według przepisów wprowadzających kodeksy karne. Ta uchwała, krytykowana przez byłych opozycjonistów, całkowicie uniemożliwiła ściganie znacznej części zbrodni komunistycznych.

– My próbowaliśmy przebijać się z naszą argumentacją, ale sądy nie podzieliły tego poglądu i to stanowisko jest już utrwalone w orzecznictwie bardzo głęboko, że te sprawy zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności uległy przedawnieniu, w związku z czym my ich nie możemy ścigać – podkreśla prok. Robert Janicki z pionu śledczego IPN. – Są to tego typu przestępstwa jak znęcanie, pobicia, groźby, z punktu widzenia IPN dość istotny katalog spraw. Ale nie możemy ich ścigać, bo sądy stwierdzają, że nastąpiło przedawnienie karalności – dodaje nasz rozmówca.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik