W przeszukaniu uczestniczą poseł i jego pełnomocnik. Termin przeszukania został wyznaczony tak, by Gawłowski mógł przyjechać z Warszawy do Koszalina, i podany został w czwartek w piśmie odebranym przez żonę posła – poinformowała prokuratura krajowa.
Od czwartku dom Gawłowskiego był pod obserwacją, by uniemożliwić do niego dostęp osobom, które mogłyby ukrywać bądź niszczyć ewentualne dowody – zaznaczyła PK.
Prokuratorzy nie przeszukali domu jednorodzinnego w czwartek, ponieważ Gawłowski oświadczył, że nikt w nim nie przebywa i odmówił wskazania osoby, która mogłaby w jego imieniu asystować przy przeszukaniu. Według prokuratury, oświadczył, że będzie mógł przyjechać do Koszalina dopiero 27 grudnia, jednak przyjechał wcześniej – w piątek.
Wniosek o uchylenie immunitetu w celu postawienia pięciu zarzutów, zgody na zatrzymanie i aresztowanie posła prokuratura skierowała w czwartek do marszałka Sejmu. W komunikacie poinformowała, że trzy zarzuty dotyczą korupcji, a dwa ujawnienia tajemnic i plagiatu.
W oświadczeniu Gawłowski w czwartek zaznaczył, że nie podjął jeszcze decyzji, czy zrzeknie się immunitetu. Oświadczył, że w swojej działalności publicznej zawsze kierował się interesem państwa, ściśle przestrzegał przepisów Konstytucji i obowiązującego ustawodawstwa. Gawłowski jest sekretarzem generalnym PO.

