logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Trzy lata bez zmiany

Sobota, 27 stycznia 2018 (22:04)

Aktualizacja: Wtorek, 27 lutego 2018 (13:34)

Rada Polityczna PiS podjęła w sobotę uchwałę, że ci, którzy w ciągu ostatnich trzech lat zmienili przynależność w PiS na jakąś inną partię, nie mogą być umieszczani na listach Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych – poinformował prezes partii Jarosław Kaczyński.

 

W sobotę w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej zebrała się Rada Polityczna, w której udział wzięli m.in.: Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Beata Szydło oraz szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Po zakończeniu posiedzenia Kaczyński poinformował, że Rada podjęła „ważną uchwałę”, według której „ci, którzy w ciągu ostatnich trzech lat zmienili przynależność do naszej partii na jakąś inną, nie mogą być umieszczani na naszych listach wyborczych PiS w wyborach samorządowych”.

„Jest takie zjawisko, że co niektórzy, nawet usunięci karnie z partii działacze, dzisiaj próbują dostać się do innej partii sojuszniczej. Są nawet i tacy, którzy kombinują, że u nas nie mieliby większych szans, może w ramach porozumień sojuszniczych mieliby większe. Nie możemy niczego takiego tolerować” – oświadczył lider PiS.

 

Jak dodał, PiS nie może tolerować takiej sytuacji, a uchwała została poparta bardzo entuzjastycznie. – Uchwała została przyjęta jednomyślnie przez Radę Polityczną – powiedział.

 

Pytany, kiedy Prawo i Sprawiedliwości przedstawi swojego kandydata w wyborach na prezydenta Warszawy oraz o listy PiS w wyborach samorządowych, powiedział, że w tej sprawie PiS będzie postępowało etapami. – Moment, w którym zostaną przedstawieni kandydaci w największych miastach, jest już pewnie nieodległy. Mamy badania, możemy się zorientować, kto ma największe szanse. Stąd to pewnie będzie niedługi czas, chociaż go teraz nie określę – odpowiedział.

 

– Jeżeli chodzi o inne ważne miasta, to będzie to pewnie troszkę później. Bo staramy się mieć badania. Staramy się podejmować decyzje racjonalne, w oparciu o ocenę szans poszczególnych kandydatów – dodał polityk.

 

Zaznaczył, że proces wyłonienia kandydatów na stanowiska burmistrzów, wójtów i radnych będzie dłuższy. – On wymaga przeprowadzenia całej tej przedkampanii wyborczej. Podzieliliśmy sobie cały okres do wyborów na poszczególne etapy [...]. Prawdopodobnie pełne listy będą dopiero wtedy, kiedy rozpocznie się kampania wyborcza, czyli na samym początku września, może koło 10 września – wskazał.

 

Podczas sobotniej Rady Politycznej podjęto też decyzję o powołaniu Krzysztofa Sobolewskiego na stanowisko przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości, czyli – jak mówił Kaczyński – sekretarza generalnego partii. Sobolewski zastąpił na tym stanowisku Joachima Brudzińskiego, który na początku roku został powołany na ministra spraw wewnętrznych i administracji.

 

– To stanowisko do tej pory pełnił pan minister Joachim Brudziński. W niektórych partiach zdarzało się, że ktoś był ministrem i jednocześnie sekretarzem generalnym. Myśmy uznali, że pan minister, pan marszałek powinien się skoncentrować na pracy w ministerstwie – tłumaczył prezes PiS.

 

– (Joachim Brudziński) miał znakomitego zastępcę, człowieka, który świetnie się orientuje w sprawach partii, jest bardzo rzetelny, sprawny, pracowity, inteligentny i w związku z tym nie było żadnego powodu, żeby nie dokonać zmiany – dodał Kaczyński.

 

Sobolewski to wieloletni współpracownik Brudzińskiego, radny dzielnicy Warszawa-Śródmieście, osoba od wielu lat odpowiedzialna za sprawy organizacyjne na Nowogrodzkiej.

 

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że podczas posiedzenia Rady Kaczyński odnosił się do ostatnich zmian w rządzie, miał też zapowiedzieć „nową ofensywę” m.in. w sprawie rządowego programu „Mieszkanie+” oraz poruszyć temat głosowania w Senacie w sprawie senatora Stanisława Koguta.

 

W czwartek upubliczniono list prezesa PiS do działaczy partii związany z głosowaniem w Senacie, w którym część senatorów PiS nie poparła wniosku prokuratury o wyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora Koguta. W tajnym głosowaniu za wyrażeniem zgody było 32 senatorów, przeciw 37, a 19 wstrzymało się od głosu.

 

W liście Kaczyński napisał, że przedstawiciele PiS odmówili potraktowania jednego ze swoich członków jak zwykłego obywatela RP, niekorzystającego z żadnych przywilejów. Szef PiS zapowiedział, że w następnych wyborach do parlamentu z list PiS będą mogli kandydować tylko ci, którzy podpiszą jednoznaczne deklaracje dotyczące korzystania z immunitetu, tak by nie chronił osób podejrzanych o przestępstwa kryminalne. Poinformował też, że władze PiS podejmą działania zmierzające do zmian w regulaminie Senatu i w ustawie regulującej kwestie związane z immunitetem parlamentarzystów.

 

Prezes PiS napisał też, że „jedną z ważnych przesłanek reorganizacji rządu było utrzymanie spójności obozu Zjednoczonej Prawicy, a to wymaga uwzględnienia wybitnej roli, jaką odegrał w osiągnięciu zwycięstwa w 2015 roku Pan Prezydent Andrzej Duda”. „Nie chodzi tu więc tylko o jego pozycję ustrojową jako pierwszej osoby w państwie, ale także wkład w nasz wspólny sukces, otwarcie drogi ku dobrej zmianie” – zaznaczył Kaczyński.

 

Prezes PiS podkreślił też wagę jedności obozu Zjednoczonej Prawicy oraz jego „gotowość do służby, bez oglądania się na indywidualne interesy”. Dodał, że zmiany dokonanie w rządzie zostały przeprowadzone z namysłem i po rozważaniu wszystkich argumentów.

RP

NaszDziennik.pl