Malutkie wioski oddalone są zaledwie kilka kilometrów od strefy stanu wyjątkowego. Ich mieszkańcy nadal żyją w spokojnym trybie przemijających pór roku i związanych z tym prac polowych. Coś się jednak zmieniło.
– Odkąd wprowadzili ten stan wyjątkowy, to nie widzę tu prawie wcale obcych ludzi. I dobrze, bo my tu żyjemy po swojemu, wszyscy się znamy, no, zaufanie mamy do siebie – mówi PAP mężczyzna zwożący ziemniaki z pola w okolicy Nowego Dworu (objętego stanem wyjątkowym). – Bywało, że jak rano wyjeżdżałem na pole, to widziałem tych uchodźców. Przemykali tam pod lasem – dodaje, pokazując ręką na koniec pola. – A teraz jest spokój – puentuje.
Wtórują mu mieszkańcy okolicznych wiosek. – Ja tam żadnego osobiście nie spotkałam, ale strach był, że może do domu wejdą albo coś. Dlatego nawet furtkę zamykałam – mówi kobieta wieszająca pranie. – A teraz jestem spokojniejsza i nawet wieczorem na plotki pójdę do sąsiadek, a tak to się trochę bałam – dodaje z uśmiechem. – Teraz to tu wojska dużo. No i dobrze, niech pilnują, przynajmniej spokój jest – wtóruje jej sołtys. Nie chcą podawać imion ani z której wsi pochodzą. – Pani kochana, tu my się wszyscy znamy, będą się potem śmiać, że sławna jestem i wywiadu udzielałam – mówi spotkana na drodze kobieta.
We wszystkich wypowiedziach przeplata się stwierdzenie, że odkąd kilka kilometrów od ich domów jest strefa stanu wyjątkowego, czują się spokojniejsi. – Niech każdy siedzi w swoim kraju, a jak coś mu się w nim nie podoba, to niech legalnie przejdzie granicę, a nie się czai i ukrywa, i straszy wszystkich – podsumowuje sołtys.
Od początku września Straż Graniczna odnotowała już ponad 2,7 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. – Wszystkie próby zostały udaremnione – przekazała ppor. Anna Michalska. We wtorek funkcjonariusze Straży Granicznej odnotowali 230 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymano 4 osoby za pomoc w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej. –Byli to obywatel Belgii narodowości tureckiej, obywatel Turcji z niemiecką kartą pobytu, obywatel Włoch oraz obywatel Polski, mieszkaniec województwa mazowieckiego – doprecyzowała rzecznik.
Od 2 września w pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

