Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, którego prezesem jest Robert Bąkiewicz, 11 listopada organizuje przemarsz ulicami stolicy wszystkich tych, którzy czują się patriotami i chcą uczcić radosne święto narodowe. Również w tym roku włodarz stolicy wyraził swoje stanowisko jednoznacznie. – Marsz Niepodległości organizowany przez Roberta Bąkiewicza nie powinien się odbyć – powiedział wczoraj prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Taka deklaracja nie dziwi Roberta Bąkiewicza, który jednak przypomina, że rok temu polityk Platformy Obywatelskiej nie wykluczał, że przemaszeruje 11 listopada razem z warszawiakami. – Wtedy jednak Rafał Trzaskowski ubiegał się o urząd prezydenta, a więc kalkulacja polityczna skłoniła go do składania fałszywych obietnic. Dziś nie bierze udziału w żadnej kampanii, dlatego próbuje zbijać punkty polityczne wśród swoich sympatyków i przedstawiać się jako ten, który walczy z rzekomym „faszyzmem” – ocenia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Robert Bąkiewicz. Jest to także, zdaniem naszego rozmówcy, chęć stygmatyzacji środowisk narodowych, niepodległościowych. – Wiemy doskonale, że taki cel Trzaskowski i jego zaplecze polityczne usiłują osiągnąć, więc sięga do nieuczciwych chwytów już od lat – nie ma wątpliwości Bąkiewicz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

