logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Nie strasz dziecka policją

Sobota, 30 października 2021 (12:02)

Nie strasz dziecka policją – radzą rodzicom funkcjonariusze z Wodzisławia Śląskiego, wskazując na negatywne skutki wzbudzania w dzieciach lęku przed stróżami prawa.

Policjanci przytaczają niedawne zdarzenie z tego miasta, kiedy mały chłopiec bał się wejść do sklepu, przed którym stał patrol.

„Mama tego malucha skorzystała z okazji, aby przedstawić swojemu dziecku policjantów, by malec wykształtował w sobie zaufanie do mundurowych” – informują służby prasowe wodzisławskiej policji, chwaląc postawę mamy przestraszonego trzylatka.

Zdarzenie zaobserwowane przed sklepem w Kokoszycach, dzielnicy Wodzisławia Śląskiego, zostało opisane w e-meilu, przesłanym do szefa miejscowej policji przez świadka sytuacji, w której przestraszone dziecko nie chciało wejść do sklepu, widząc stojących przed wejściem umundurowanych policjantów.

„Matka podeszła do nich i mimo iż byli czymś zajęci, zainteresowali się sytuacją i przestraszonym dzieckiem. Jeden z policjantów wyszedł do niego, porozmawiał z nim i dał mu zabawkę – auto policyjne. Radość dziecka była nie do opisania. Przestał się bać i bez obaw poszedł do sklepu” – relacjonowała pani Beata w korespondencji skierowanej do wodzisławskiego komendanta, wyrażając uznanie dla postawy policjantów.

„W tych dziwnych czasach jest to bardzo budujące i buduje zaufanie dzieci do policji” – podsumowała autorka listu. Podobnego zdania są wodzisławscy funkcjonariusze. „Ten chłopczyk, jeżeli kiedyś znajdzie się w sytuacji zagrożenia, będzie wiedział, iż może się zwrócić o pomoc do policjanta” – przekonują.

Policjanci namawiają, by uczyć dzieci zasad bezpieczeństwa, zamiast wzbudzać w nich lęk i strach przed funkcjonariuszami. – Tymczasowe wyegzekwowanie w ten sposób posłuszeństwa tylko wydaje się idealnym rozwiązaniem, ponieważ w przyszłości może mieć bardzo negatywne skutki. Wyjaśniajmy naszym pociechom, że w sytuacji np. zagubienia się w parku mogą podejść do policjanta i poprosić go o pomoc – wskazują funkcjonariusze z Wodzisławia Śląskiego.

JG, PAP

NaszDziennik.pl