logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dyrektorzy szpitali: Limity badań mogą pogorszyć sytuację na SOR

Sobota, 18 kwietnia 2026 (13:30)

Aktualizacja: Sobota, 18 kwietnia 2026 (14:04)

Dyrektorzy szpitali obawiają się, że wprowadzone przez NFZ od kwietnia limity badań wykonywanych tomografem i rezonansem mogą pogorszyć i tak trudną sytuację na SOR. W ich ocenie to właśnie tam będą szukali pomocy pacjenci, którzy nie zmieszczą się w limicie badań.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie Irena Kierzkowska powiedziała, że zmniejszenie dostępności badań dla pacjentów [tomograf, rezonans
i badania endoskopowe – PAP] może pogorszyć sytuację
na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Zarówno w sensie organizacyjnym, jak i finansowym tych oddziałów.

– Liczymy, że na SOR może przyjść w tym roku około
2 tys. pacjentów więcej niż w minionym roku. Bo gdzieś ci ludzie muszą się zbadać, więc przyjdą na SOR, na którym badania rezonansem i tomografem są dostępne – oceniła Kierzkowska i powiedziała, że już teraz na SOR trafiają pacjenci, którzy powinni być obsłużeni przez lekarzy rodzinnych i poradnie specjalistyczne. Ponieważ chorzy
nie mogą się na takie porady dostać, wybierają SOR.
W ubiegłym roku na SOR w szpitalu wojewódzkim
w Olsztynie trafiło 16 tys. pacjentów, którzy powinni być leczeni w poradniach i u lekarzy rodzinnych.

Podobne obawy ma dyrektor Specjalistycznego Szpitala
im. Świętego Łukasza w Końskich Anna Gil. Wskazała,
że pacjenci będą szukać możliwości szybszego wykonania diagnostyki w trybie nagłym.

– Pacjentów zgłaszających się, żeby zrobić szybko tomograf albo rezonans, będzie coraz więcej – oceniła.

Dyrektorzy szpitali już teraz notują zwiększony napływ pacjentów na SOR w okresach świątecznych, gdy przychodnie POZ kierują tam chorych.

– Jeżeli to się stanie normą, to znowu szpitalne oddziały ratunkowe po prostu będą pękały w szwach, a koszty badań w SOR będą przewyższały ryczałty, które mamy
– podkreśliła Anna Gil.

Z danych szpitala w Końskich wynika, że SOR przyjmuje blisko 3 tys. osób miesięcznie. Dla szpitali powiatowych oznacza to także dodatkowe obciążenia finansowe.

– Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby robić nadwykonania i czekać rok na 50 proc. ich zapłaty
– zaznaczyła.

Od kwietnia zmienił się sposób rozliczania części świadczeń diagnostycznych wykonywanych ponad wartość umowy. Badania, które szpital będzie wykonywał ponad limit określony mu przez NFZ, będą opłacane według stawek degresywnych, tzn. 60 proc. dla badań endoskopowych oraz 50 proc. dla tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego.

Badania wykonane w pierwszym kwartale 2026 r. zostaną rozliczone jeszcze w 100 proc.

Zmiany nie obejmują m.in. dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych mających Kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego oraz osób objętych programem profilaktyki raka jelita grubego.

AB, PAP

NaszDziennik.pl