logo
logo
zdjęcie

Zdory, 07.08.2026. Na zdjęciu z 6 bm. wywrócona żaglówka na jez. Seksty w okolicach miejscowości Zdory. Wskutek silnego podmuchu wiatru wywróciły się 4 jachty z uczestnikami obozu żeglarskiego na pokładach. W wodzie znalazło się 37 osób -- 31 dzieci oraz 6 opiekunów Zdjęcie: MOPR / PAP

Kamizelki uratowały im życie

Piątek, 7 sierpnia 2026 (11:06)

Aktualizacja: Piątek, 7 sierpnia 2026 (11:18)

Uczestnicy obozu żeglarskiego, których żaglówki wskutek silnego podmuchu wiatru poprzewracały się na jez. Seksty (pow. piski), mieli na sobie kamizelki. One uratowały im życie – powiedział dzisiaj dyspozytor centrum koordynacji ratownictwa wodnego MOPR w Giżycku.

Na jez. Seksty, w pobliżu miejscowości Zdory, w czwartek po godz. 20.00 wywróciły się 4 jachty z uczestnikami obozu żeglarskiego na pokładach. W wodzie znalazło się 37 osób – 31 dzieci oraz 6 opiekunów. Piąta żaglówka pozostała na wodzie i z niej podejmowano żeglarzy. Akcję prowadziły Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i straż pożarna.

Dyspozytor centrum koordynacji ratownictwa wodnego MOPR Dariusz Luma powiedział dzisiaj, że gdy ratownicy przybyli na miejsce, zobaczyli „grupę dzieciaków w kamizelkach – to przypominało pomarańczową kulę”.

– Wszystkie miały na sobie kamizelki i to im uratowało życie. Wskutek „szarpnięcia” wiatru cztery jednostki przewróciły się, jedna z nich zatonęła. Rzeczy żeglarzy zatonęły wraz z jachtami – podkreślił ratownik.

Pytany, czy żeglarze w ogóle powinni wypływać w sytuacji, gdy były alerty o złej pogodzie, odpowiedział, że to pozostawia do oceny policji.

– Możemy tylko przypuszczać, że może myśleli, że uda im się zdążyć dopłynąć do brzegu. W całym tym nieszczęściu najważniejsze, że ubrani byli w kamizelki – podkreślił.

APW, PAP

NaszDziennik.pl