Prezydent podkreślał, że za sprawą już XXXIV edycji Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego, Kielce, województwo świętokrzyskie, a w istocie Polska stają się centrum dyskusji, wymiany doświadczeń oraz kontraktów przemysłu zbrojeniowego w całej Europie i na całym świecie. Zauważył, że polscy wystawcy stanowią 41 proc. z ponad 1200 wystawców, co pokazuje jak wielki potencjał ma polski przemysł zbrojeniowy.
Prezydent zwrócił też uwagę, że takie targi to także wielka możliwość sprawdzenia naszych zdolności sojuszniczych. Wskazał, że wśród wystawców są przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Turcji, również Kanady.
– To pokazuje, współpraca w Sojuszu Północnoatlantyckim odbywa się nie tylko na poziomie militarnym i wojskowym, ale to jest wyraźny sygnał, że budując dzisiejsze bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, musimy myśleć z jednej strony o rozwoju sił zbrojnych, a z drugiej strony o budowaniu bezpieczeństwa finansowego, budowaniu przemysłu zbrojeniowego i współpracy sojuszniczej – zaznaczył.
Prezydent Karol Nawrocki ocenił we wtorek w Kielcach, że obecnie pole bitwy zmienia się tak bardzo, że o potencjale państwa w zakresie obronności decyduje już nie tylko potencjał armii lądowej i wydatki na obronność, ale także umiejętność i możliwość adaptacji m.in. nowych technik dronowych.
Prezydent Karol Nawrocki zaznaczył, że obecnie pola bitewne i strategia pola bitewnego zmienia się z każdym miesiącem i dniem. Podkreślił, że dowodzi tego m.in. wojna w Ukrainie.
– Dzisiaj widzimy, że państwo polskie musi przygotowywać się nie do wojny jutra, nie do wojny dzisiaj, ale do wojny przyszłości, tak bardzo zmienia się pole bitwy, ta dynamika jest tak wielka – powiedział Karol Nawrocki.
Zaznaczył, że obecnie potencjał państwa w zakresie obronności z jednej strony odnosi się do potencjału armii lądowej, z drugiej strony do środków finansowych przeznaczanych na siły zbrojne – w czym, jak zaznaczył, Polska jest wśród liderów.
– Ale dzisiaj o potencjale państwa polskiego i każdego innego suwerennego państwa w Europie decyduje także umiejętność i możliwość adaptacji, zwinności w adaptacji nowych technik dronowych, adaptacji i wdrażania statków bezzałogowych. I dlatego tak się cieszę, że wielu polskich dostawców dowodzi, że Polska jest w istocie w awangardzie rozwoju bezzałogowych statków powietrznych, ale także systemów, które przyniosły nam bezpieczeństwo – powiedział.
Prezydent zwrócił też uwagę m.in. na system radarowy P-18PL, który – jak zauważył – wyprodukowali Polacy na polskiej licencji, na polskiej technologii oraz na system Gladius II Grupy WB, który wykorzystuje doświadczenia z wojny w Ukrainie.

