Sejm uchwalił ustawę dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu, podczas gdy Trybunał Konstytucyjny sześć lat temu uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną.
Za uchwaleniem ustawy głosowało 233 posłów, przeciw było 203, a 1 wstrzymał się od głosu.
Za przyjęciem ustawy byli wszyscy głosujący posłowie KO (152 posłów), Lewicy (21), Centrum (14) Polski 2050 (14) i Razem (4). W PSL-TD 24 posłów było za ustawą, pięcioro przeciw (Marek Biernacki, Andrzej Grzyb, Urszula Nowogórska, Wiesław Różyński i Jacek Tomczak), a jeden (Marek Sawicki) wstrzymał się od głosu. Za głosowało też czworo posłów niezależnych, a dwoje było przeciwnych.
Przeciw ustawie opowiedzieli się wszyscy obecni posłowie PiS (136), Rozwoju Plus (38), Konfederacji (15) oraz kół Demokracja (4) i Konfederacja (3).
Sejm uchwalił również we wtorek nowelizację Kodeksu karnego, która przewiduje częściową dekryminalizację aborcji za zgodą kobiety oraz pomoc w aborcji w przypadku ciężkiej wady płodu. Za nowelizacją głosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.
Nowelizację poparli wszyscy głosujący posłowie klubu Koalicji Obywatelskiej (152), Lewicy (21), Centrum (14) i koła poselskiego Razem (4). Za głosowało również 10 posłów PSL-TD, 12 posłów Polski 2050 i czworo posłów niezrzeszonych: Marcin Józefaciuk, Paulina Matysiak, Joanna Mucha i Tomasz Zimoch.
Przeciwko zagłosowali wszyscy głosujący członkowie klubu PiS (137), Rozwoju Plus (38), Konfederacji (15), Demokracji (4), Konfederacji KP (3) oraz jeden poseł niezrzeszony – Janusz Kowalski. Głos przeciwko oddało także 14 posłów PSL-TD, w tym: Władysław Kosiniak-Kamysz, Dariusz Klimczak, Marek Biernacki i Marek Sawicki. Henryk Smolarz i Piotr Zgorzelski z PSL-TD wstrzymali się od głosu. Przeciwny uchwaleniu noweli był również Szymon Hołownia z Polski 2050, a inny członek tego klubu, Adam Gomoła, wstrzymał się od głosu.
Grupa Proelio uprzedzała, że projekty ustaw aborcyjnych są znacznie bardziej radykalne, niż się je publicznie przedstawia, i bardziej radykalne niż prawo, które obowiązywało do 2020 r. „To wyrok śmierci dla tysięcy nienarodzonych dzieci” – alarmowała Fundacja Grupa Proelio.
Jak wskazywała Fundacja Grupa Proelio, oba projekty przedstawiane były w debacie publicznej w nieuczciwy sposób. – Mówiło się choćby, że drugi projekt sprowadza się do przywrócenia prawa sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., gdy nie jest to prawda. Do ustawy dodano szereg zapisów, których w niej nie było –mówił Zbigniew Kaliszuk z Fundacji Grupa Proelio.
Środowiska pro-life, które konsekwentnie odwołują się do zasady ochrony życia człowieka od chwili poczęcia, sprzeciwiają się traktowaniu stanu zdrowia dziecka jako podstawy pozbawienia go ochrony prawnej. Podkreślają, że dzieci z diagnozą ciężkiej choroby lub niepełnosprawności również mają prawo do życia, a odpowiedzią na trudne sytuacje związane z ciążą powinien być rozwój diagnostyki, opieki medycznej, pomocy psychologicznej i wsparcia rodzin.
Z kolei uchwalenie nowelizacji depenalizującej oznacza w praktyce, że organizacje aborcyjne mogłyby swobodnie pośredniczyć w sprzedaży i dystrybucji aborcyjnych pigułek oraz pomagać w dokonywaniu samodzielnych aborcji.
– Polska Federacja Ruchów Obrony Życia apelowała do Posłów: „Nie wolno odbierać ochrony życia najsłabszym”. Sejm przyjął oba projekty, przed którymi ostrzegaliśmy. „Historia takich głosowań nie pamięta partyjnych instrukcji. Pamięta decyzje ludzi” – napisaliśmy wcześniej. Dziś te decyzje mają konkretne liczby, konkretne nazwiska i konkretną odpowiedzialność. Każda Posłanka i każdy Poseł odpowiada za swój głos. Nie można schować się za klubem, dyscypliną partyjną czy politycznym kompromisem. Wczoraj prosiliśmy parlamentarzystów, by stanęli po stronie życia. Dziś wiemy, jak zagłosowali – stwierdził we wtorek Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
Więcej zobacz TUTAJ.

