– Przyjęcie przez Sejm obu projektów ustaw pozwalających na rozszerzenie zabijania dzieci przed urodzeniem jest smutnym dniem dla Polski. Dodatkowo rozczarowuje fakt, że ustawy te zostały manipulacyjnie przedstawione jako rzekoma pomoc dla kobiet, uchronienie przed więzieniem osób pomagających w zabijaniu dzieci czy powrót do stanu prawnego sprzed wyroku TK z 2020 r. Ukrywano, że w rzeczywistości ich treść pozwala na dużo więcej zabijania dzieci przed urodzeniem, niż było to jeszcze wtedy, gdy obowiązywała ostatnia treść ustawy zezwalająca na eugenikę – podkreśla w rozmowie z KAI Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
Prezes Fundacji Grupa Proelio zwraca również uwagę na prawne konsekwencje proponowanych zmian. Jej zdaniem autorzy ustaw pominęli znaczenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., a także wynikające z Konstytucji zasady hierarchii aktów prawnych.
– Wnioskodawcy zignorowali też całkowicie znaczenie wyroku TK i hierarchiczności aktów prawnych. W ustawach tych wprost zapisano przesłankę psychiatryczną, która w wielu państwach była szeroką furtką do aborcji na życzenie – zaznacza.
Prawniczka nie kryje również rozczarowania wynikiem sejmowych głosowań. Wyraża nadzieję, że dalsza procedura legislacyjna nie doprowadzi do wejścia nowych przepisów w życie. – Rozczarowuje postawa wszystkich członków koalicji rządzącej, którzy te ustawy przyjęli. Jeśli ustawy zostaną przyjęte przez Senat, a jest duże prawdopodobieństwo, że tak będzie, wówczas pozostanie mieć nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki tych ustaw nie podpisze – podkreśla.
Fundacja Grupa Proelio zachęca jednocześnie do podpisania petycji skierowanej do głowy państwa.
– Apelujemy do niego o to w petycji, do podpisania której bardzo zachęcam – dodaje Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
Wczoraj, 20 października, Sejm uchwalił dwie ustawy liberalizujące przepisy dotyczące aborcji. Pierwsza przewiduje częściową dekryminalizację przerywania ciąży oraz pomocy w dokonaniu aborcji. Druga zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu, zniesionej w następstwie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r.
Przyjęcie ustaw przez Sejm nie oznacza jeszcze ich wejścia w życie. Teraz trafią one do Senatu, a po zakończeniu prac parlamentarnych – do prezydenta Karola Nawrockiego, który może je podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

