logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/CzarnekPL/ Inne

Los polskich przedsiębiorców

Piątek, 23 października 2026 (13:58)

Aktualizacja: Piątek, 23 października 2026 (14:35)

Wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek odwiedził
w piątek woj. łódzkie, gdzie rozmawiał z lokalnymi przedsiębiorcami i mieszkańcami o rosnących kosztach życia. Apelował o obniżenie cen energii i większe wykorzystanie węgla w energetyce, co – jak ocenił
– zwiększy konkurencyjność polskich firm.

Profesor Przemysław Czarnek rozpoczął piątkową wizytę
w woj. łódzkim od konferencji prasowej na terenie składu węgla firmy Tonex w Łowiczu, gdzie mówił o rosnących kosztach ogrzewania i energii. Jak podkreślił, węgiel jest obecnie droższy nawet o 30 proc. w porównaniu z 2023 r., a ceny energii elektrycznej wzrosły w tym czasie o około 20-25 proc. 

Zdaniem polityka PiS nadejście mrozów może zwiększyć zapotrzebowanie na opał i doprowadzić do problemów
z jego dostępnością. – Przed nami najdroższa zima
stulecia – ocenił prof. Przemysław Czarnek.

Zapowiedział, że przedstawi propozycje, które mają pomóc rodzinom i przedsiębiorcom w obliczu rosnących kosztów. Będą one zaprezentowane podczas sobotniej konferencji eksperckiej organizowanej przez ugrupowanie
w Warszawie.

Wiceprezes PiS odwiedził też jedną z rodzin w Łowiczu
oraz Muzeum Wsi – Sochorowa Zagroda. Spotkał się również z właścicielami lokalnej piekarnii w Cielądzu.

Profesor Przemysław Czarnek powiedział, że celem
jego wizyty było „poznanie losu polskich przedsiębiorców,
a także zwykłych ludzi w Polsce”. Jak poinformował, 
z rozmów z przedsiębiorcami dowiedział się, jak mocno rosnące ceny „uderzają w opłacalność firm”.

– Konkluzja jest więc prosta. Natychmiast obniżamy cenę energii, natychmiast przestawiamy naszą energetykę na energetykę węglową. Zabezpieczamy Polaków, a przede wszystkim powodujemy, że nasze przedsiębiorstwa stają się bardziej konkurencyjne, bo ta energia w każdej postaci jest niezwykle ważna dla polskiego biznesu – podkreślił prof. Przemysław Czarnek.

Jednocześnie prof. Przemysław Czarnek w piątek
na konferencji prasowej w Łowiczu ocenił, że odejście Pełczyńskiej-Nałęcz to „ogromne pęknięcie w obecnym rządzie”. Jego zdaniem może to „doprowadzić
do wcześniejszych wyborów”.

– Mam taką nadzieję, że koledzy z tych części poszczególnych Polski 2050 zreflektowali się, że tkwiąc
w tym rządzie niszczącym Polskę, szkodzą też sobie samym. Może takie były motywacje pani Pełczyńskiej-
-Nałęcz – mówił wiceprezes PiS.

Dopytywany, czy była minister funduszy może liczyć
na współpracę z Prawem i Sprawiedliwością, odparł,
że „wszyscy mogą liczyć na współpracę z PiS”.
– Jesteśmy otwarci na tę współpracę – dodał.

Profesor Przemysław Czarnek na konferencji prasowej został też zapytany o wynik czwartkowego głosowania
w Sejmie nad nowelizację Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, która zakładała zniesienie limitu dwóch kadencji
dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów,
przeciw było 215, a 9 wstrzymało się od głosu. 

Zdaniem polityka PiS wynik ten ujawnił kolejne podziały
w obozie rządzącym. – To jest jakieś kolejne zarysowanie
i pęknięcie na tych murach „koalicji 13 grudnia” – dodał.

– Nie jest tajemnicą, że część kolegów z PSL zdradziła swoje ideały i zagłosowała za liberalizacją w sprawach aborcji, tylko po to, żeby otrzymać w darze od KO
właśnie zniesienie tej dwukadencyjności. No ale przegrali
– zauważył prof. Przemysław Czarnek.

– Wczoraj widziałem na twarzach kolegów z PSL-u,
a siedzę bardzo blisko i widzę naprzeciwko tych kolegów, nie tylko smutek, ale wręcz wściekłość – dodał poseł PiS. Jego zdaniem „politycy PSL zostali zdradzeni przez
kolegów z Lewicy i z Platformy Obywatelskiej”.

APW, PAP

NaszDziennik.pl