logo
logo

Zdjęcie poglądowe Zdjęcie: Filip Dabrowski / Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Nierozwiązany problem dzików

Wtorek, 27 października 2026 (11:41)

Aktualizacja: Wtorek, 27 października 2026 (11:58)

Z roku na rok rośnie liczba zgłoszeń w sprawie obecności dzików w Krakowie – wynika z danych urzędu miasta. W ostatnich tygodniach zwierzęta zniszczyły m.in. miejski ogród i uniemożliwiły rodzinie opuszczenie swojej posesji. Urząd zapowiedział zwiększenie liczby odłowni.

Jak poinformował magistrat, tylko od początku roku 2026 do września do Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza Urzędu Miasta Krakowa (UMK) wpłynęło 270 telefonicznych zgłoszeń, a całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt podjęło ok. 2,5 tys. interwencji z udziałem dzików. Dla porównania w całym 2025 r. telefonicznych zgłoszeń było 156, w 2024 – 111, a w 2023 – 100.

W ostatnich tygodniach mieszkańcy południowego Krakowa skarżą się na częstsze wizyty watah. Zwierzęta wdarły się m.in. na pielęgnowany od ośmiu lat ogrodzony Ogród Miejski Macierzanki na Ruczaju i zniszczyły go. „Przedstawiciele Zarządu Zieleni Miejskiej wspólnie z ogrodnikami będą zastanawiać się nad zastosowaniem rozwiązania/zabezpieczenia, które będzie chroniło przestrzeń ogrodu przed tego rodzaju sytuacjami” – przekazał magistrat.

Dziki niszczą nie tylko tereny zielone, ale i zakłócają codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Wśród przykładów takich sytuacji jest pojawienie się stada przy domu jednorodzinnym w dzielnicy Prądnik Biały i uniemożliwienie domownikom opuszczenia posesji. Jedna z mieszkanek Ruczaju poinformowała o tym, że dziki stanęły na drodze prowadzącej na przystanek autobusowy, do szkoły i do kościoła. Kobieta zmierzała na poranną Mszę św. do lokalnej świątyni i ze względu na obecność zwierząt musiała zmienić trasę na dłuższą.

Miejscy urzędnicy zapytani o to, jakie działania są podejmowane, by rozwiązać problem, poinformowali, że w rejonach wyłączonych z obwodów łowieckich interweniuje – „w sytuacji bezpośredniego zagrożenia ze strony dzików” – pogotowie dla dzikich zwierząt. Pogotowie to prowadzi odstrzały redukcyjne oraz odłowy przy użyciu trzech odłowni w rejonie Zakrzówka, Ruczaju oraz Borku Fałęckiego. W 2025 r. odłowiono 220 dzików. Jeszcze w 2026 r. urząd miasta planuje zwiększyć liczbę odłowni o trzy, w ramach umowy na prowadzenie pogotowia dla dzikich zwierząt. Nowe odłownie znajdą się w miejscach, gdzie odnotowuje się najwięcej interwencji.

Według informacji magistratu „problem występowania dzików zarówno w Krakowie, jak i w większości miast w Polsce nie jest rozwiązany przede wszystkim ze względu na brak stosownych ogólnokrajowych regulacji prawnych”.

Kompetencje w zakresie zwierzyny łownej, w tym również dzików, posiada Polski Związek Łowiecki. Sprawami z zakresu kształtowania struktury i liczebności populacji tego gatunku pełnią więc tylko i wyłącznie – jak podkreślił magistrat – „władze łowieckie, które jednocześnie nie znajdują swojej właściwości w miejscach obecnie najliczniejszego bytowania dzików, czyli w zabudowanych rejonach miast”.

W związku z tym w Krakowie działa całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt, które prowadzi odstrzały redukcyjne i odłowy dzików – ale tylko w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców.

W roku łowieckim 2025/2026 Koło Łowieckie „Podwawelskie” pozyskało 451 sztuk dzików, Koło Łowieckie „Orlik” 75 sztuk dzików, a Koło Łowieckie „Luty Tur” 101 sztuk dzików.

Każdy mieszkaniec może zgłosić obecność dzików telefonicznie, dzwoniąc pod numer Wydziału Kształtowania Środowiska UMK 12 616 88 89 lub do straży miejskiej pod nr: 986. Interwencje można też zgłaszać za pośrednictwem Krakowskiego Centrum Kontaktu i Centrum Zarządzania Kryzysowego.

APW, PAP

NaszDziennik.pl