Oświadczenie przesłane w niedzielę wieczorem przez rzeczniczkę prasową TK Weronikę Ścibor podpisali: Julia Przyłębska, Mariusz Muszyński, Krystyna Pawłowicz, Zbigniew Jędrzejewski, Justyn Piskorski, Michał Warciński
i Andrzej Zielonacki.
Jak czytamy, sędziowie TK w stanie spoczynku wyrazili „jednoznaczny i kategoryczny sprzeciw wobec wydarzeń, które miały miejsce w Trybunale Konstytucyjnym” w nocy z piątku na sobotę.
Ich zdaniem wkroczenie „uzbrojonych, zamaskowanych policjantów na teren siedziby Trybunału Konstytucyjnego
z terenu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów naruszyło zasadę trójpodziału władzy i podważyło podstawowe zasady państwa prawnego”.
Przejęcie kierowania Trybunałem oraz zawieszenie władz TK przez Annę Korwin-Piotrowską nazwali „bezprecedensowym w państwach demokratycznych aktem samopowołania się”, co – zdaniem sędziów – jest „całkowicie nieskuteczną, dokonaną bez żadnych podstaw prawnych i logicznych uzurpacją władzy”.
Sędziowie ocenili, że działania „osób uzurpujących sobie władzę i służb” sparaliżowały pracę Trybunału
i miały pozbawić „legalnych sędziów” możliwości wykonywania obowiązków w budynku TK.
Sygnatariusze podziękowali obywatelom, którzy stawili się przed budynkiem Trybunału w celu „obrony demokracji
i praworządności”, oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za natychmiastowe przybycie do TK.
OŚWIADCZENIE Przejęcie podstępem budynku Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza przejęcia konstytucyjnego organu państwa. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego będą zgodnie z rotą ślubowania wiernie służyć Narodowi Polskiemu, strzec Konstytucji, orzekać sprawiedliwie, zgodnie z przepisami prawa i własnym sumieniem. Nie dadzą się złamać ani nie złamią złożonego ślubowania. Prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest Bogdan Święczkowski, a Wiceprezesem – Bartłomiej Sochański. Ich status wyznacza ustawa o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, a nie Prawo o ustroju sądów powszechnych – Trybunał jest sądem konstytucyjnym, a nie powszechnym. Działania władzy wykonawczej wobec Trybunału Konstytucyjnego wykluczają Polskę z grona demokratycznych państw prawa. Nie mają w świecie precedensu. W państwie prawa spory prawne rozstrzyga się nie siłą, lecz w myśl prawa. Taką możliwość stwarza zawisłe przed Trybunałem postępowanie w sprawie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Prezydentem RP, ale nowo powołani sędziowie odmawiają orzekania. Próby dialogu z przedstawicielami władzy ustawodawczej i wykonawczej, Marszałkami Sejmu i Senatu oraz Prezesem Rady Ministrów, podejmowane przez Prezesa Bogdana Święczkowskiego spotkały się z odrzuceniem. Próby zwołania Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego – z bojkotem nowo wybranych sędziów. Towarzyszyły temu publiczne deklaracje Prezesa Rady Ministra Donalda Tuska, że jego celem jest wprowadzenie do Trybunału „naszych sędziów”, a rządzący będą postępować „zgodnie z prawem, tak jak sami je rozumieją”. Praworządność nie polega na tym, że prawo jest stosowane tak, jak rozumieją je rządzący i jak to jest im wygodne. Wykonywanie orzeczeń Trybunału nie może zależeć od tego, czy są po myśli władzy – a na publikacje i realizację czeka już 85 wyroków, w tym w ważnych społecznie sprawach dotyczących podwyżek emerytur czy świadczeń socjalnych. Żadna władza nie może być sędzią we własnej sprawie. Dlatego zamach na Trybunał Konstytucyjny prowadzi nie tylko do osłabiania państwa. Godzi w praworządność, wolność i prawa wszystkich obywateli.
— Weronika Ścibor (@WeronikaScibor) October 31, 2026

