W środę podczas spotkania koalicjantów wicepremier, szef MON, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że będzie wnosił projekt resetu konstytucyjnego – poinformował w czwartek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Czarzasty podczas czwartkowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu został zapytany o informacje, że klub PSL zaproponuje projekt resetu konstytucyjnego.
– Pan Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował nas o tym, że będzie wnosił projekt resetu konstytucyjnego – powiedział Czarzasty.
Na początku posiedzenia Sejmu w czwartek posłowie wykorzystali czas na przedstawienie wniosków formalnych, wygłoszenie stanowisk ws. ostatnich wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Paweł Jabłoński (Rozwój Plus) pytał posłów PSL, Polski 2050, Centrum i Lewicy, czy „naprawdę podoba im się to, co robi (premier) Donald Tusk i naprawdę popierają (te działania)”. Ocenił, że wielu posłów tych formacji „jest naprawdę przerażonych” tym, co się dzieje wokół TK.
– Apeluję o to, abyśmy się w tej sprawie porozumieli. Zwracam się też do kolegów z PiS: nie będzie inaczej dobrego wyjścia z tej sytuacji, zadbajmy o Polskę, zróbmy ten reset razem – powiedział Jabłoński.
Wiceprezes PiS prof. Przemysław Czarnek ocenił, że „reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami”.
– Reset w tej izbie oznacza „grubą kreskę” na wzór 1989 roku. Reset w tej izbie oznacza zdradę stanu, reset w tej izbie oznacza przywrócenie prawideł nauki radzieckiej – oświadczył prof. Przemysław Czarnek.
Według niego większość rządowa chce „zagarnąć Sąd Najwyższy, żeby przejąć funkcję I prezesa SN, żeby przejąć funkcję przewodniczącego Trybunału Stanu, żeby wciągnąć nas w strefę euro”.
– Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu Prezydenta, żeby pełniącym obowiązki Prezydenta był ten człowiek radziecki – powiedział prof. Przemysław Czarnek, wskazując na marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który prowadził obrady.
– Zróbmy wybory przedterminowe, wtedy będziemy robić resety – dodał poseł PiS.

