Dziś mija 70 lat od apogeum zbrodni wołyńskiej, w wyniku której na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1944 zginęło ok. 100 tys. Polaków, zamordowanych przez oddziały Ukraińskiej Armii Powstańczej i miejscową ludność ukraińską.
Kulminacja zbrodni nastąpiła w niedzielę, 11 lipca 1943 roku, gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 100 polskich miejscowości.
Wczoraj w Sejmie odbyła się debata nad projektem uchwały w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej. Od kilku tygodni parlamentarzyści pracowali nad jednolitym tekstem uchwały, który mógłby być przyjęty 11 lipca, w 70. rocznicę kulminacji zbrodniczych działań UPA. W Sejmie toczy się spór o termin „ludobójstwo”, któremu część posłów Platformy Obywatelskiej jest zdecydowanie przeciwna i domaga się zapisu o zbrodni mającej „charakter czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”.
– Trzeba pamiętać, że podstawą wszelkich relacji musi być prawda. Ta prawda nie może być relatywizowana, nie może być uzależniania od obecnej koniunktury, od bieżącej sytuacji politycznej. Wszystkie relacje muszą być oparte na prawdzie i o tym trzeba przypominać przede wszystkim młodzieży. Młodzi ludzie, niestety, tego nie wiedzą. Dla nas najważniejsze musi być to, żeby nie uzależniać prawdy od relacji międzynarodowych. Trzeba pozwolić ludziom przeżyć żałobę – powiedziała na antenie Radia Maryja Ewa Szakalicka z Federacji Organizacji Kresowych, współorganizatorka tegorocznych obchodów w Warszawie.
Jak dodała Szakalicka, to wspólna modlitwa pozwala przebaczyć i prosić o przebaczenie; nie polityka, ale modlitwa i prawda pozwala osiągnąć pojednanie.
- Jest przykład, który doprowadził do przebaczenia. 30 lat pan Leon Popek upamiętniał miejsce, w którym została zamordowana jego rodzina. Później tam dokonano ekshumacji. I kiedy doszło do pochówku tych ekshumowanych szczątków, przyjechali Ukraińcy, którzy byli z rodzin, które mordowały. I tam nad tym grobem wspólnie zapłakali. I nad tym grobem stała się niezwykła rzecz dla nas, chrześcijan, bardzo ważna, nastąpiło pojednanie. 30 lat trzeba było na to czekać – opowiedziała Ewa Szakalicka.
Jak dodała, dla nas, Polaków, bardzo ważne jest to, aby godnie upamiętnić miejsca, w których bestialsko mordowani byli Polacy na Wołyniu.

