Brak rozstrzygnięcia KRRiT w sprawie koncesji na kanał filmowy i edukacyjny opóźnia wejście na MUX-1 Telewizji Trwam.
Dodatkowo miejsce przeznaczone dla katolickiej stacji blokuje TVP. Mimo to Jan Dworak i minister Michał Boni ogłaszają, że wraz z wyłączeniem 23 lipca ostatnich nadajników analogowych cyfryzację zakończono.
Telewizja Trwam otrzymała koncesję na nadawanie na MUX-1, ale nie może rozpocząć nadawania, bo przyznane jej miejsce zajmuje TVP. Zgodnie z ustawą o cyfryzacji, TVP ma je zwolnić i w całości przenieść się na MUX-3 w chwili, gdy dotrze on sygnałem do 95 proc. populacji kraju. Nie później jednak niż do 23 kwietnia 2014 roku. Choć sygnał MUX-3 dociera już do 98,8 proc. mieszkańców Polski, TVP ani myśli o przenosinach.
Telewizja Trwam, choć formalnie uzyskała prawo nadawania, nadal musi czekać. Dlatego Polacy, chociaż wielu bardzo by chciało, nie mogą śledzić w przekazie naziemnym przebiegu Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro z udziałem Ojca Świętego Franciszka. Media publiczne zaniechały transmisji tego wielkiego wydarzenia, podobnie jak poprzednio zrezygnowały z transmisji spotkania Ojca Świętego Benedykta XVI z młodzieżą w Madrycie.
– TVP może zwolnić MUX-1 natychmiast. Nie musi z tym czekać do kwietnia 2014 r. – mówiła wczoraj poseł Anna Sobecka (PiS) podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury na temat cyfryzacji z udziałem ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego i szefa Krajowej Rady Jana Dworaka. – Jak KRRiT i Urząd Regulacji Energetyki chcą wyegzekwować obowiązek opuszczenia MUX-1 przez TVP? – dopytywała urzędników państwowych posłanka.
– Dlaczego w wykonawczych decyzjach o przydziale częstotliwości i innych dokumentach mowa jest o 23 kwietnia jako momencie zwolnienia multipleksu 1 przez TVP? – pytała Barbara Bubula (PiS). W ocenie posłanki, może to naruszać ustawę. Bubula przypomniała też, że nadawanie z dwóch multipleksów jest dla TVP bardzo kosztowne, więc powinno być traktowane jako marnowanie publicznych pieniędzy.
Zgodnie z ustaleniami międzynarodowymi z Genewy w Polsce mogą funkcjonować nie trzy naziemne multipleksy cyfrowe, ale aż osiem. Mieściłoby się na nich 55 programów telewizyjnych, nie jak teraz – 22.
Posłowie zwracali uwagę, że rząd kompletnie nie informuje, co dalej z cyfryzacją, ile będzie ostatecznie nadawczych platform cyfrowych naziemnych, jaki jest docelowy kształt przestrzeni medialnej.
– Jeden z multipleksów przepadł, bo UKE poza konkursem przydzielił go Grupie Polsat, nadawcy, który ma już 13 miejsc na multipleksach – przypomniała poseł Elżbieta Kruk, była szefowa KRRiT. – W innych krajach decyzje w sprawach rynku medialnego zapadają na szczeblu premiera i prezydenta. A u nas zwykłą decyzją urzędniczą – dodała.
– Nie zawężajcie dyskusji o cyfryzacji do dekoderów, gdy z multipleksów jak z szamba wylewa się lewicowo-liberalna ideologia gender, deprawując umysły i serca – wyrzucała Boniemu i Dworakowi poseł Sobecka. – Czas to ukrócić i przywrócić pluralizm.
Uruchomienie przez Telewizję Trwam nadawania z MUX-1 blokuje też KRRiT, która nie rozstrzygnęła dotąd o przyznaniu dwóch ostatnich koncesji w ramach II konkursu (chodzi o kanał filmowy i poradnikowy).
– Jest wiele podmiotów starających się o te miejsca, dlatego procedury się przedłużają. Decyzja zapadnie przed końcem lata – obiecuje Dworak.

