Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego na blogAiD
...bo Kamiński ze swoją wiedzą w sądzie byłby jeszcze groźniejszy niż w Sejmie
Tak się napinali, tak się nadymali! Jakie to straszne zbrodnie popełnił ten Kamiński, do kryminału z nim albo od razu na szubienicę, no bo jak śmiał sprawdzać majątek byłego prezydenta! Taka krzywda, taka straszna niesprawiedliwość! Jak można tak krzywdzić człowieka prostego, Aleksandra K.!
Ale gdy przyszło głosować, to ten zapomniał, tamten zachorował, jeszcze inny poszedł na zwolnienie, paru się pomyliło, kilku wpadło w szok po wystąpieniu Kamińskiego – no i zemście nie stało się zadość, zabrakło kilkunastu głosów.
A ja myślę, że oni z jednej strony chcieliby postawić Kamińskiego przed sądem, a z drugiej strony się bali. Nie wiedzą, co były szef CBA o nich wie, ale wiedzą, że wie dużo. W Sejmie powiedział trochę, a przed sądem mógłby opowiedzieć znacznie więcej. Jako oskarżony nie byłby już niczym skrępowany. A oni mają za uszami wystarczająco wiele, by drżeć w obawie, że im się za chwilę coś wyciągnie.
Dlatego udawali, że niby to chcą dorwać Kamińskiego, ale nie dorwali.
Kamiński ze swoją wiedzą w sądzie mógł być dla nich jeszcze groźniejszy niż w Sejmie.
Z tych czy innych powodów dobrze się stało, że ta hucpa rozsypała się w drobny pył.
Niespodziewanie stało się coś dobrego dla sprawiedliwości w Polsce.

