logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Matura do poprawki

Piątek, 27 czerwca 2014 (18:26)

Maturę zdało tylko 71 proc. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. O całe 10 procent mniej niż w roku ubiegłym.

 

To wstępne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego uwzględniające absolwentów przystępujących do egzaminu dojrzałości w maju br.  Pełne wyniki tegorocznego egzaminu maturalnego, uwzględniające również wyniki zdających w czerwcu i w sierpniu br., Centralna Komisja Egzaminacyjna udostępni 12 września br.

Tegorocznego egzaminu dojrzałości nie zdało aż 29 proc., z czego 19 proc. tylko z jednego przedmiotu obowiązkowego, a 10 proc. absolwentów nie zdało więcej niż jednego przedmiotu. Egzamin pisemny z języka polskiego zdało 94 proc. maturzystów, z matematyki – 75 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego – 92 proc. Osoby, które nie zdały egzaminu z jednego z obowiązkowych przedmiotów, mogą przystąpić do poprawki w sierpniu. Prawo do poprawki ma 19 proc. tegorocznych maturzystów.

Tegoroczne dane są dużo gorsze niż z roku poprzedniego. W ubiegłym roku maturę zdało 81 proc. maturzystów: z języka polskiego egzamin zdało 96 proc., z matematyki – 85 proc., a z najczęściej wybieranego języka obcego, czyli angielskiego – aż 95 proc. Prawo do egzaminu poprawkowego w sierpniu miało wówczas 13 proc. Ostatecznie świadectwa maturalne otrzymało w ubiegłym roku 88 proc. abiturientów. Dopytywana o to, dlaczego tegoroczne wyniki są tak słabe, obecna minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziala tylko krótko, że... nie wie.  – Zastanawiamy się, co takiego się stało, że cały rocznik przez cały proces nauczania wypadał gorzej – mówiła na konferencji prasowej, jaka odbyła się w MEN. To wszystko, co właściwie miała do powiedzenia szefowa resortu oświaty, jeszcze poza standardowymi życzeniami zdania egzaminu poprawkowego i nakłanianiem tych, co nie zdali egzaminu dojrzałości, do nadrobienia zaległości podczas wakacji.

W ocenie Ryszarda Proksy, przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, przyczyn tak niekorzystnych wyników tegorocznych matur należy upatrywać m.in. w reformie programowej zainicjowanej przez obecny rząd.

– Tajemnicą powszechnie znaną jest to, że poziom edukacji stale się obniża. Wciąż nam się powtarza, jakim to dobrem było przywrócenie na maturze egzaminu z matematyki, a jednocześnie obniża się ilość godzin nauczania tego przedmiotu. To jest jakaś sprzeczność sama w sobie. Myślę też, że wyniki tegorocznych matur rozpętają na nowo dyskusję nad tym, czy powinno się zachować testy jako sposób na weryfikację umiejętności ucznia, czy też raczej wrócić do starego szablonu, który właściwie oddawał wiedzę unia – zaznacza Proksa.  – Obawiam się też, że jeśli zachowa się owa tendencja do obniżania poziomu nauczania w polskich szkołach, przyszłoroczne wyniki matur będą jeszcze słabsze – prognozuje.      

Do egzaminu maturalnego w maju tego roku przystąpiło prawie 294 tys. tegorocznych absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Do egzaminu przystąpili również abiturienci  z lat ubiegłych, którzy dotychczas nie uzyskali świadectwa dojrzałości, oraz tacy, którzy uzyskali je we wcześniejszych latach, a w maju br. przystąpili ponownie do egzaminu maturalnego w celu podwyższenia dotychczasowego wyniku.

Anna Ambroziak

Aktualizacja 18 lipca 2014 (11:20)

NaszDziennik.pl